home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2016-09-03

Pożegnaliśmy leśniczego Tadeusza

Jesień zbliża się nieuchronnie, choć dziś, tak jak i w ostatnie dni jest słonecznie i ciepło. Jednak poranne mgiełki, jaskółki sejmikujące sporymi grupami na drutach i tęsknie nawołujące się żurawie zwiastują zbliżającą się jesień. Nieśmiało zaczynają się już odzywać jelenie- byki, bo zbliża się pora rykowiska. Zaczęły porykiwać w chłodne poranki, ale fala ocieplenia nieco je wyhamowała. Jesień to pora wspomnień i nostalgii, to spowolnienie po wielkim pędzie czasu wiosny i pełni lata, to wytchnienie i czas na zatrzymanie się… Pęd życia, o którym wszyscy mówimy, na który czasem narzekamy ale nie potrafimy w zasadzie  żyć inaczej niż w pośpiechu, sprawia, że z ulgą witamy jesień.

Cóż, może budzić zdziwienie, że jeszcze mamy lato, jeszcze słońce całkiem solidnie przygrzewa, a ja już wyglądam jesieni z jej nostalgią i smutkiem. Ale trudno się dziwić takim nastrojom, bo w poniedziałek przyszło mi żegnać się z serdecznym kolegą, leśniczym Tadeuszem Ślozowskim. Wydaje się, że to tak niedawno żegnaliśmy go pełnym składem koleżanek i kolegów z Nadleśnictwa Trzciel. Ledwo niewiele ponad rok minął od majowego popołudnia, gdy Tadeusz żegnał się z nami przechodząc na emeryturę. Zaprosił wszystkich współpracowników do sympatycznej karczmy i bardzo mu zależało, aby wszyscy dobrze bawili się w ten pożegnalny wieczór. Prosił mnie o pomoc w organizacji spotkania i był bardzo przejęty uroczystością. Towarzyszyła mu, jak praktycznie we wszystkich jego działaniach, żona Tereska


Tadeusz Ślozowski przepracował 46 lat w Nadleśnictwie Trzciel. Jakiś czas zajmował się nadzorem nad lasami niepaństwowymi, ale przez zdecydowaną większość drogi zawodowej był leśniczym. Las był dla niego nie tylko pracą, ale też życiową pasją, w którą angażował swoją całą rodzinę. Mam zamknięty pod powiekami obraz Tadeusza jak prowadzi swojego czerwonego Poloneza, którym jeździł przez wiele lat, a  obok niego siedzi Tereska, która pomagała mu w wielu leśnych pracach. Zabierali ze sobą do lasu dzieci, potem także wnuki, bo całą rodziną pracowali np. przy szacunkach brakarskich. Miłością do lasu zaraził syna, Rafała, który także jest leśniczym w tym samym nadleśnictwie.

 Tadeusz kochał las chyba nawet bardziej niż konie, które także były jego wielką, życiową  miłością.

 Często zaprzęgał je latem do bryczki, a córki i wnuczki wskakiwały w siodła.


Z kolei zimą czasem wyruszał ze swojej leśniczówki saniami w las


Spoglądał zawsze z miłością na konie i snuł plany na przyszłość…

W pożegnalny wieczór, gdy żegnał się z nami odchodząc na emeryturę wszyscy zgodnie i szczerze zazdrościliśmy mu wspaniałej kondycji i ciekawych planów na barwną jesień życia. Wszyscy pamiętamy szczególny tort, a na nim zdjęcia Tadeusza, z których jedno utrwaliło go jako młodego chłopaka w wojskowym mundurze.


Tadeusz był dla nas wszystkich wielkim autorytetem w wielu, nie tylko leśnych sprawach. Był Dobrym Człowiekiem, budzącym szacunek i zaufanie, dodatkowo zawsze eleganckim, szarmanckim i pełnym humoru.

Jak dziwnie pisać o nim, że był… Kilka dni temu rozległy zawał zabrał nam leśniczego Tadeusza. Na pogrzeb przybyło wielu, wielu bliskich, krewnych, znajomych. Przyszli praktycznie wszyscy aktualni i wielu byłych pracowników naszego nadleśnictwa, w pogrzebie uczestniczyło też wielu innych leśników, a zatem było zielono w kondukcie. Przyszło mi pożegnać Tadeusza w imieniu kierownictwa, koleżanek i kolegów z Nadleśnictwa Trzciel. Trudne to i wyjątkowo smutne zadanie…

 Koleżeński i powszechnie lubiany Tadeusz pracował aktywnie w Związku Leśników Polskich. Za pełną zaangażowania wieloletnią działalność został uhonorowany srebrną odznaką „Zasłużony Dla Leśników Polskich”. Żegnałem go zatem także w imieniu Rady Krajowej i Zarządu Regionu Zachodniego Związku Leśników Polskich w Rzeczpospolitej Polskiej. Leśniczy Tadeusz był znaną, aktywną i rozpoznawalną postacią w społeczności lokalnej i także tam pozostanie po nim trudna do wypełnienia wyrwa, stąd żegnałem go także w imieniu samorządu Powiatu Międzyrzeckiego.

Spoglądałem na długi, bardzo długi kondukt pogrzebowy, który przechodził obok budynku nadleśnictwa, odprowadzając Tadeusza na cmentarz. Mnóstwo delegacji, wieńców i kwiatów. Były inne pożegnania, asysta honorowa kolegów w leśnych i myśliwskich mundurach, oprawa muzyczna sygnalistów. A Tadeusz pewnie spoglądał  na nas z góry z tym  swoim dobrotliwym uśmiechem i gładził swojego malutkiego, charakterystycznego wąsika. Pewnie spotkał się już TAM z leśniczym Zbyszkiem


Wydaje się to nieprawdopodobne, że obu ich już nie ma z nami.

Każdy z nas, nie tylko pogrążona w smutku najbliższa rodzina zadaje sobie pewnie pytanie: dlaczego odszedł? 

Dlaczego tak szybko, zdecydowanie za szybko… Tyle było planów, pomysłów, tyle jeszcze chciał zdziałać.

KTOŚ chciał jednak inaczej. Przecież w niebiańskich lasach też ktoś musi pracować i troskliwie, z wielką znajomością leśnego kunsztu je pielęgnować. W Krainie Wiecznych Łowów ktoś musi przecież opiekować się zwierzyną. Na niebiańskich polanach także hasają konie i potrzebują dobrego opiekuna. Panu wszechświata nie mogą służyć tylko chorzy, niedołężni i starzy ludzie…

Pewnie dlatego leśniczy Tadeusz za swoje znaczące ziemskie zasługi został wezwany na Wieczną Służbę w Rajskich Lasach i będzie żył wiecznie zarówno tam, jak w naszej pamięci oraz wdzięcznym szumie lasu, któremu poświęcił przecież swoje całe życie.

Odpoczywaj w pokoju drogi kolego Tadeuszu i żyj wiecznie pośród niebiańskich lasów  

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

 

 

 

Komentarze (5)

~Wanda-sosna 06.09.2016 14:02:58
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...bardzo Wam wszystkim współczuję,choć nie znałam Ś.P.Tadeusza.Dlaczego...?Dobrzy Ludzie tak szybko odchodzą!:(

Jarek 08.09.2016 07:45:46
Dzięki Wando. Serdecznie pozdrawiam

~Beata-leśniczyna. 12.09.2016 13:19:29
Piękne wspomnienie kolegi. R.I.P.

~Jerzy z gór 15.09.2016 11:42:52
Wielki szacunek Jarku za te piękne słowa o Koledze który odszedł

Jarek 23.09.2016 12:11:39
Jurku- dziękuję i serdecznie pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (6)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (5)
lipiec (5)
sierpień (4)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (5)
grudzień (5)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij