home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2015-11-23

Sprytny mistrz kamuflażu

Las na przełomie jesieni i zimy jest bardzo cichy i wydaje się pusty. Oczywiście jeśli mamy na myśli odgłosy przyrody. Nie słychać już gwaru ptasich głosów, bo przecież trele skrzydlatych mieszkańców lasu są związane głównie z czasem godów. Zresztą większość ptaków już odleciała, czasem tylko popiskują sikory, nawołuje dzięcioł lub ostrzegawczo skrzeczy sójka. Nie słychać też zwierząt, czasem tylko oszczeka nas spłoszony rogacz. Dzień jest coraz krótszy, często zamglony lub skryty w deszczowych chmurach to i leśne zwierzęta nie jest łatwo wypatrzyć pośród drzew.

  W części leśnictwa Pszczew jest jednak teraz  hałaśliwie. Jednak to odgłosy ludzi, a nie przyrody. Wcale nie chodzi mi tu o warkot pił czy ciągników pracujących przy pozyskaniu drewna, choć i to słychać w jesiennym lesie. Trwa przecież budowa nowej drogi leśnej, która docelowo ma spiąć dwie drogi powiatowe. Jej główne przeznaczenie to transport drewna ale znakomicie będzie służyła także turystom i pomoże w udostępnieniu ludziom tej części lasu. Jej ważną funkcją będzie także zabezpieczenie przeciwpożarowe lasu i ułatwienie dojazdu wozów bojowych w razie pożaru.

Jednak teraz jest tam jeszcze plac budowy


Dudnią silniki różnych maszyn i samochodów, których widać tam sporo:


Nawołują się ludzie i słychać szum kamieni wysypywanych z wywrotek. Drogi, którymi ciężarówki wypełnione kamieniem dojeżdżają do placu budowy pokryły się błotem. Po ostatnich deszczach powstały głębokie koleiny. Naturalnie zostaną naprawione po zakończeniu budowy, ale na razie nie jest łatwo z nich korzystać, nawet mój Rocky porusza się po nich z trudem


Nie jest łatwo pokonać je nawet w poprzek, jak widać na załączonym obrazku, a czasami trzeba:


Przejechałem na drugą stronę drogi i zostawiłem samochód na linii oddziałowej. Poszedłem sprawdzić wykonanie niedawno zakończonej trzebieży. Niedaleko kręcili się pracownicy firmy budującej drogę. Gdy tylko odszedłem parę kroku od samochodu zobaczyłem "coś" ciekawego pomiędzy sosnami:


A to mistrz kamuflażu!- pomyślałem sobie i obserwowałem chwilę „coś” skrywające się pomiędzy pniami szarych sosen. Poznajecie?


To daniel wcisnął się pomiędzy pnie sosen i udawał, że go nie ma. Spoglądał w stronę robotników kręcących się na drodze i przesuwał się wolniutko tak, że oni go nie dostrzegli, a on kontrolował ich obecność. Pewnie znudziło się mu uciekanie przed ludźmi i maszynami, a zatem postanowił skorzystać ze świetnie znanej zwierzętom, a także niektórym ludziom (np. komandosom) sztuki kamuflażu.

Przez nikogo nie zauważony spokojnie skubał sobie trawę i krył przed wzrokiem ludzi pomiędzy szarością pni sosen. Przyzwyczajony od kilku tygodni do obecności ludzi na drodze nie spodziewał się pewnie, że ktoś pojawi się za jego plecami od strony lasu. Ale od tego jest leśniczy, żeby pojawiać się niepostrzeżenie nawet dla zwierzęcia. Gdy zaszedłem go z boku i zobaczyłem całą sylwetkę:


mogłem w pełni docenić walory kamuflażu w jaki zaopatrzyła daniela przyroda. Nie zawsze trzeba przecież uciekać przed zagrożeniem, a ruch powoduje utratę energii i zmniejsza zapas tłuszczu, gromadzonego pod skórą na czas zimy. Daniel o tym wiedział, dlatego sprytnie wykorzystywał sztukę kamuflażu. Doskonale zlewał się z otoczeniem i naprawdę nie było łatwo go wypatrzeć. Zrobiło się mi go żal, bo przez swoje niespodziewane pojawienie popsułem mu misterny plan. Stałem bez ruchu, ale daniel natychmiast mnie zobaczył. Jednak nie wpadł w panikę i nie rzucił się do ucieczki. Odszedł wolno, spoglądając spokojnie to na mnie, to na robotników na drodze.


Wiele razy już miałem okazję przekonać się, że różne zwierzęta potrafią świetnie korzystać ze sztuki kamuflażu i nie zawsze reagują ucieczką. Dlatego czasem myślimy, że las jest pusty, cichy i pozbawiony mieszkańców ale to tylko pozory. Miejmy świadomość, że bardzo często śledzą ludzi niewidzialne dla nas oczy, ślepia, patry i zachowujmy się w lesie cicho, spokojnie, a nie będziemy zmuszać zwierzyny do niepotrzebnej utraty energii. Sztuka kamuflażu pomaga im przetrwać trudny czas mniejszej ilości pożywienia i zimy, która już coraz bliżej.

 

Leśniczy Jarek   - lesniczy@erys.pl  

 

 

Komentarze (3)

~zulowiec 27.11.2015 20:12:46
sprytny mistrz kamuflażu to dyrektor Krzewina znany przyjaciel zuli odkrył iż największym problemem LP są małe wyświetlacze w rejestratorach

~Olga 28.11.2015 11:54:46
Zulowiec to taki lokalny szpieg z krainy dreszczowców na blogu leśniczego :)

~zen 01.12.2015 18:06:18
co to za obcojęzyczna propaganda dyskutuje na archiwalnych postach z bloga???

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (6)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (6)
lipiec (5)
sierpień (5)
wrzesień (4)
październik (6)
listopad (5)
grudzień (6)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij