home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2015-02-12

W Tłusty Czwartek zapachniało pączkami i wiosną

Pamiętacie staropolskie przysłowie, które mówi: „Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła”. Leśniczyna Reginka już wczoraj nasmażyła pysznych pączków z węgierkowymi powidłami, to jak nie wierzyć w siłę tradycji?  Do tego o takim  smaku?

 Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału i wedle polskiej tradycji, w tym dniu dozwolone, a wręcz nakazane jest objadanie się. Zapomnijmy choć na jeden dzień o liczeniu kalorii, a domowe pączki z pewnością nie zaszkodzą, nawet w słusznej ilości. Co więcej istnieje od dawna przekonanie, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło. Po co ryzykować? Zobaczcie dzieło mojej Reginki, prawda, że to pyszny widok?


Innym czwartkowym smakołykiem są chrusty lub faworki. Oto przepis na moje ulubione chrusty serwowane czasem, nie tylko w dzisiejsze święto przez moją Renię.  Pochodzi on od jej babci i mamy. To kruchy, delikatny i pyszny dodatek do zimowej kawy lub herbaty z pigwą czy maliną.


Leśniczyna Renia dyktuje zatem przepis dla Was:

Składniki na chrusty:

500 g mąki pszennej

5 żółtek (z raczej niedużych jaj)

6 łyżek gęstej śmietany 18%

1 łyżka masła

1 łyżeczka cukru pudru

szczypta soli

1 łyżka spirytusu lub octu

1 litr oleju rzepakowego

cukier puder do posypania

Wykonanie:

Na stolnicę lub do miski przesiewamy mąkę, dodajemy żółtka, śmietanę, łyżkę masła, cukier puder, sól i ocet, zagniatamy na jednolite ciasto. Formujemy kulę, przykrywamy folią spożywczą, odstawiamy na ok. 50 min. Chodzi o to, aby ciasto zmiękło i było bardziej elastyczne (podobne do ciasta na pierogi). Następnie ciasto wykładamy na delikatnie oprószoną mąką stolnicę i rozpoczynamy wałkowanie. Wałkujemy ciasto, składamy i ponownie wałkujemy, powtarzając czynności kilkakrotnie. Robimy to po to, aby napowietrzyć ciasto, dzięki temu w trakcie smażenia na powierzchni chrustów pojawią się pęcherzyki i staną się one pysznie chrupiące i delikatne. Niektóre gospodynie osiągają ten efekt poprzez uderzanie ciasta z każdej strony wałkiem. Najlepiej połączyć obie techniki i przez 10 minut wałkować i składać ciasto, a następnie okładać je wałkiem przez kolejne 5 minut. Wymaga to trochę wysiłku, ale dzięki temu chrusty wychodzą idealne. Drugą tajemnicą udanych domowych chruścików jest bardzo cienkie rozwałkowanie ciasta. Aby ułatwić sobie pracę odrywamy ciasto małymi porcjami i rozwałkowujemy je cienko do uzyskania odpowiedniej grubości, a raczej cienkości. Rozwałkowane ciasto tniemy na pasy, w środku robimy nacięcie i przewlekamy przez nie koniec ciasta, nadając faworkom charakterystyczny  kształt.

Olej rozgrzewamy długo i mocno, na małym płomieniu i ostrożnie wrzucamy przygotowane faworki. Aby zbytnio nie obniżyć temperatury tłuszczu smażymy je niewielkimi porcjami po 4-5 sztuk, z obu stron na złoty kolor. Układamy je na ręczniku papierowym, odsączając nadmiar tłuszczu, przestudzone posypujemy według gustu, obficie lub mniej cukrem pudrem.

Gorąco polecam ten prosty przepis i życzę dobrej zabawy przy smażeniu i chrupaniu. Wspólne, rodzinne lub towarzyskie pieczenie chrustów może być także świetną zabawą na np. karnawałowy wieczór”

 

Mam nadzieję, że skorzystacie z przepisu Reginki, a nazajutrz koniecznie na spacer, aby spalić jednak nieco kalorii no i przywitać wiosnę!

Wszystko wskazuje, że wiosna wkracza już na pola i do lasu, przynajmniej w naszych, lubuskich okolicach. Na polach zielono i brykają po nich sarny, które nie muszą odkopywać oziminy spod śniegu:


Przebiśniegi też nie muszą przebijać się spod śniegu i kwitną już w najlepsze:


Krokusy już także zazieleniły się i pędzą w górę. Gdy wracałem dziś z lasu i fotografowałem kwiaty na trawniku przed leśniczówką w kadr co chwilę właził mi któryś z kotów:


Tu obok przebiśniegów pozuje akurat Blondynka, która otrzymała takie imię z racji koloru bardzo mięciutkiej sierści. Pisałem już o tym kociaku wcześniej, gdy ktoś go nam podrzucił pod leśniczówkę mokrego, jesiennego popołudnia. Zaopiekowaliśmy się nim i teraz oba z Grubym chodzą i pomiałkują do siebie bo choć to jeszcze nie marzec, to koty już się marcują.

Na jeziorze obok leśniczówki łyski i kaczki robią wielki rwetes. Czasem z powodu bielika, który często tu zagląda ale dziś wyglądało to bardziej na matrymonialny zamęt. Kaczory wyraźnie umizgują się do kaczek


Przeganiają się nawzajem, czyszczą nieustannie pióra i krążą wokół kaczek, których jest wyraźnie mniej niż kaczorków. Czasem tak się rozpalają, że muszą sobie chłodzić głowę


Dzisiejszego dnia wokół pachniało wiosennie i słońce pięknie świeciło  po porannym przymrozku. Dziś jednak, oprócz pączków i chrustów zobaczyłem też inny, bardzo miły obrazek. To para żurawi pojawiła się na podmokłej łące koło tzw. „Kochówki”, czyli siedziby rodziny Kochów:


Co roku na tym  zabagnionym pastwisku okolonym olchami pojawia się para żurawi. Dziś, jakby to była pełnia wiosny, szare ptaki spacerowały sobie po łące:


 Kilka razy widziałem przelatujące żurawie ale ta dwójka to nie zbłąkani wędrowcy, lecz wyraźnie para, która wróciła do swojego miejsca lęgowego. Bardzo ucieszył mnie ten widok, bo żurawie to fantastyczne ptaki. Samiec w pewnym momencie zaczął biegać wokół samicy, rozkładać skrzydła i stroszyć pióra.


Wyglądało to jak próba generalna przed tokami, a wtedy, zwykle wiosennym świtem, możemy obserwować piękny, baletowy spektakl. Nie wiem jak w innych regionach kraju, ale w okolicach lubuskiego Pszczewa dziś zapachniało nie tylko pączkami, ale prawdziwą wiosną.

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

 

 

 

 

 

 

Komentarze (9)

~Wanda-sosna 12.02.2015 22:04:18
Witam Jarku! U mnie na Mazowszu płockim jeszcze nie kwitną przebiśniegi i nie przyleciały moje żurawie,więc Ci zazdroszczę!Sikory bogatki -samce śpiewają już wiosennie,a i wielkie stada gęsi widać i słychać od kilku już dni! Pozdrawiam wiosennie!:)

~Jadwiga 13.02.2015 08:43:00
Z opisu wynika ,że zwierzaczki czują nadchodzące Walentynki.Uwielbiam wiosnę i piosenkę Marka Grechuty\" Wiosna ach to ty\".U mnie w rejonie nie widać jeszcze budzącą się do życia naturę.Ale za to słońce,świergot ptaków w mieście to już coś.Pozdrawiam.

~J&B 13.02.2015 16:05:54
Dzień dobry panie Jarku, najlepsze pączki i faworki domowej roboty. Dziękujemy za przepis, może zastosujemy. Bardzo podobają się nam pierwsze oznaki wiosny i para żurawi. A zatem poczuliśmy już zbliżającą się wiosnę.

Jarek 14.02.2015 13:33:02
Widzę, że wszyscy wyglądamy wiosny i moje obrazki sprawiły Wam przyjemność. Wando- u nas, w okolicach Pszczewa wielkie gęganie, bo gęsi ciągną na rozlewiska okolic Słońska. Jadwigo- wspólnie lubimy Grechutę! J&B- pączki były pyszne i szybko wyszły... Pozdrawiam i dziękuję za wiosenne komentarze.

~Iza 15.02.2015 17:41:56
Zapachniało pączkami i wiosną :) Pozdrawiam z Poznania

~kuzynka Danka 15.02.2015 19:08:49
Tak wiosna tuż tuż pozdrawiam u mnie przebiśniegi też kwitną ,a krokusy i tulipany wychodzą lubię czytać te twoje opowieści pozdrawiam całą rodzinkę

~Maciej 16.02.2015 15:56:38
Żurawi jest coraz więcej w okolicach Pszczewa. Ciekaw jestem co na to wpływa. Z moich obserwacji wynika, że chyba ilość podmokłych łąk. Jeszcze parę lat temu wiedziałem o ich wystepowaniu tylko dzięki specyficznym trąbkowatym odgłosom jakie wydawały. Z racji tego, że są bardzo płochliwe nigdy nie udało mi się podejść bliżej niż na 100m. W ostatnim czasie coraz częściej je spotykam. Czasami pokazują się z zaskoczenia kiedy wyjeżdżam z za jakiegoś pagórka a one nie zdążą w porę odlecieć. Zawsze widuję je parami więc to chyba wierne ptaki :) Panie Jarku jak zwykle piękne zdjęcia do artukułu. A pączki wyglądają smakowicie. Ślina kapie po brodzie jak mojemu Beaglowi na widok kiełbasy. Moja mama nadziewa pączki przetartymi z cukrem płatkami róż. Również polecam.

Jarek 16.02.2015 18:48:47
Jak miło, że nawet kuzynka Danka tu zajrzała! Pozdrawiam serdecznie! Również Izę i Macieja.

~daniel 19.02.2015 03:28:36
ciekawie to opisujesz

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (6)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (6)
lipiec (5)
sierpień (5)
wrzesień (4)
październik (6)
listopad (5)
grudzień (6)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij