home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2013-09-05

Grzybów w lesie wciąż nie ma ale…

Pewnie czekacie aż napiszę: „Są, już są  grzyby! Ruszajcie w las!” Cóż, nie mam wieści dobrych i oczekiwanych przez grzybiarzy.  Wszyscy wyglądają wysypu grzybów, naturalnie nie chodzi o huby ale o podgrzybki, borowiki, rydze. Niestety, jak na razie po malutkim „rzuciku” kurek wciąż nie ma widoków na prawdziwe grzybobranie. A przecież wielu z nas mówi, że to narodowy sport Polaków. Cierpliwości! Sądzę, że choć może trochę późno ale z pewnością jednak doczekamy się  krótkiego wysypu grzybów, tak nam potrzebnych w kuchni. Bo co to za wigilia bez zapachu grzybów, albo zimowy bigos? Wielu ludzi poprzez zbieranie i sprzedawanie grzybów łata swój domowy budżet, który pomimo optymistycznych zapowiedzi polityków wciąż wymaga „cerowania” poprzez pracę własnych rąk, a  nawet nóg, gdy ruszamy na grzybobranie. Pomimo tej istotnej wady i chwilowego braku takich widoków:

z całą pewnością nie unikajmy lasu, bo warto wybrać się na wrześniowy spacer. Lasy zapłonęły fiołkowo-liliowym kobiercem wrzosów:

Czekałem dziś chwilę na umówionego przewoźnika, który odbierał z lasu S2B 1,8 czyli mówiąc „ludzkim” językiem sortowaną, grubą papierówkę długości 1,80 mb. Zatrzymałem się na leśnej drodze i wyjąłem rejestrator, aby przygotować częściowo kwit wywozowy na drewno. Założyłem okulary, bo bez nich ani  rusz pracować z rejestratorem w silnym słońcu i kurzu, który długą chwilę wisi nad drogą po przejeździe każdego samochodu:

Chwila postoju na leśnej drodze i przerwa w pędzie obowiązków to dobra okazja do obserwacji tego, co dzieje się w przyrodzie. W lesie już w zasadzie cisza, bo ptaki umilkły. Czasem słychać tylko nawoływanie wędrowców, bo żurawie zbierają się na zlotowiskach, lecą już też jaskółki i wiele innych ptaków. Tak, to już zaczyna się jesień… Moją uwagę zwróciła duża kępa wrzosów. Przyjrzałem się jej bliżej i zauważyłem jaki jest tam ruch. Latało tam wiele owadów: pszczoły, trzmiele, motyle. Szczególnie spodobał się mi ten:

Może ktoś wie co to za motylek? Obserwowałem go chwilę jak latał pomiędzy wrzosami i delektował się nimi, aż wreszcie wystartował w sosnowy młodnik. Nie uleciał daleko. Wpadł prosto w takie objęcia:

Obserwowałem co będzie dalej. Pająk chwilę trzymał motylka, a potem zaczął biegać wokół niego. Szybko oplótł owada nicią pajęczyny i w dwie minuty zrobił z niego zgrabny pakuneczek:

Nic tylko nakleić znaczek pocztowy i wysłać. Pająk jednak nie zamierzał nigdzie wysyłać „zapakowanego” motyla, bo przecież zbliżała się pora obiadowa. Tak to jest w przyrodzie, że sam jesz, a za chwilę jedzą ciebie…

We wrzosach kręciło się też mnóstwo małych żabek:

Niektóre też zwiedzały pobliskie łany chrobotka:

 Dalsze obserwacje przerwał mi kierowca i trzeba było ruszać dalej do pracy. Kierowca sprawnie i szybko załadował samochód drewnem, wydrukowałem kwit z rejestratora przy użyciu przenośnej drukarki termicznej (w 4 egemplarzach) i pojechałem na spotkanie z projektantem drogi oraz geodetą.

 Rusza wreszcie oczekiwana przeze mnie budowa nowej drogi leśnej, spinającej dwie drogi powiatowe, choć jeszcze sporo wody w Obrze upłynie zanim pojadą nią samochody z drewnem. Ważne jednak, że prace rozpoczęte. Przejechaliśmy razem blisko 7 kilometrów i ustaliliśmy miejsca przepustów, mijanek, poszerzeń itd. Jeszcze pewnie nie raz się spotkamy, bo to kosztowna inwestycja i wymaga precyzyjnego przygotowania szczegółów technicznych. Budowa tej drogi jest jednak konieczna do transportu drewna, udostępnienia lasu dla turystów, szczególnie rowerzystów oraz do zabezpieczenia przeciwpożarowego. Okoliczne drogi powiatowe i gminne pozwalają na ruch pojazdów do 7 lub 15 ton, a wozy strażackie i pojazdy przewoźników drewna są coraz większe i wszyscy wokół potrzebują surowca.

 Dlatego ostro ruszyły już prace przy pozyskaniu drewna w trzebieżach i wyciąłem też trzy gniazda na zaplanowanym na ten rok zrębie:

Czas szybko biegnie i po letnim spowolnieniu prac związanych z pozyskaniem drewna trzeba ostro działać. Latem jest mniejsze zapotrzebowanie na drewno, które wtedy szybko sinieje, ma też niższą wartość techniczną. Firmy drzewne mają wtedy przestoje techniczne i wysyłają ludzi na urlopy. Początek jesieni to zwiększony popyt na drewno, który w listopadzie i grudniu osiąga szczyt. Dlatego pracują dwa harwestery i forwardery, a w wielu miejscach leśnictwa słychać piły. Większość leśnych prac związana jest ze ścnaniem drzew. Zaplanowane czyszczenia, trzebieże i zręby należy dokładnie wykonać i dobrze zagospodarować pozyskane tam drewno. W lesie wszystko jest zaplanowane i policzone…

Jednak pojawienie się grzybów trudno przewidzieć, tak jak motylek z wrzosów też nie przewidział, że będzie na niego czyhał pająk... Bo przyroda jest jednak nieprzewidywalna i na tym polega jej piękno. Niebawem już nie zobaczymy w lesie kwiatów i pięknych motyli, których dziś spotkałem wiele:

Pomimo słońca i ciepła w lesie można poczuć już zapach jesieni.  Przekonajcie się o tym sami, wybierając na spacer pomiędzy wrzosy, owocujące jarzębiny, trzmieliny, berberys, czeremchę i wiele innych darów lasu. Oto właśnie owocujący berberys, nazywany zdrowym darem jesieni i polską cytryną, choć zupełnie do niej niepodobny:

 Nawet jak nie ma grzybów to w lesie zawsze zobaczycie i znajdziecie coś ciekawego, warto się wybrać na wrześniowy spacer!

Leśniczy Jarek- leśniczy@erys.pl

 

Komentarze (14)

~Olga 06.09.2013 08:05:59
Ale pięknie!!! Świetne zdjęcia, aż chce się wyruszyć na spacer! Czekam z niecierpliwością na pojawienie się kurek i podgrzybków w lasach. Pozdrawiam :)

~Kasia K. 06.09.2013 21:23:45
Byłam dzisiaj w lesie i niestety - grzybów jak nie było, tak nie ma. Ale nic straconego, spacer po lesie, po całym tygodniu pracy to coś wspaniałego, no i oczywiście zawsze można uchwycić \"przyrodę leśną w obiektyw\". A grzyby..., no cóż mam nadzieję, że jeszcze się pojawią i ucieszą oko i podniebienie. Pozdrawiam :)

~Paweł 06.09.2013 23:22:30
Motylek to Calamia tridens, a grzybów (podgrzybków brunatnych)znajdywaliśmy już bardzo dużo, ale tylko w wilgotniejszych częściach lasu - tam gdzie rośnie łochynia, bagno i torfowce. Na bardziej suchych i widniejszych stanowiskacj widziałem za to sporo czubajek.

~Eryk 07.09.2013 10:39:32
fajnie zdjęcia :), spodobały mi się te grzybki chcę jeszcze więcej takich zdjęć na temat grzybów i ich zbieraniu:).

~Eryk 07.09.2013 10:41:05
:D

~WuLKaN.Eryś 07.09.2013 10:45:09
pozdrawiam wszystkich którzy lubią lasy,motyle, i prze różne, zwierzęta które mieszkają w lesie POZDRO!!! :) :D

~Eryk 07.09.2013 10:47:20
POZDRAWIAM CALY LAS POZDRO :d

~Eryk 07.09.2013 10:48:47
POZDRO:))) xD

~xxxxxxxxxxxxxxxxxxx 07.09.2013 10:52:08
:)18Czas szybko biegnie i po letnim spowolnieniu prac związanych z pozyskaniem drewna trzeba ostro działać. Latem jest mniejsze zapotrzebowanie na drewno, które wtedy szybko sinieje, ma też niższą wartość techniczną. Firmy drzewne mają wtedy przestoje techniczne i wysyłają ludzi na urlopy. Początek jesieni to zwiększony popyt na drewno, który w listopadzie i grudniu osiąga szczyt. Dlatego pracują dwa harwestery i forwardery, a w wielu miejscach leśnictwa słychać piły. Większość leśnych prac związana jest ze ścnaniem drzew. Zaplanowane czyszczenia, trzebieże i zręby należy dokładnie wykonać i dobrze zagospodarować pozyskane tam drewno. W lesie wszystko jest zaplanowane i policzone…

~Eryk 07.09.2013 10:54:37
Nawet jak nie ma grzybów to w lesie zawsze zobaczycie i znajdziecie coś ciekawego, warto się wybrać na wrześniowy spacer! Dalsze obserwacje przerwał mi kierowca i trzeba było ruszać dalej do pracy. Kierowca sprawnie i szybko załadował samochód drewnem, wydrukowałem kwit z rejestratora przy użyciu przenośnej drukarki termicznej (w 4 egemplarzach) i pojechałem na spotkanie z projektantem drogi oraz geodetą. home PGL PGL Lasy Państwowe blog edukatora blog leśniczego skrzydlate myśli autor Jarek data 2013-09-05 Grzybów w lesie wciąż nie ma ale… Pewnie czekacie aż napiszę: „Są, już są grzyby! Ruszajcie w las!” Cóż, nie mam wieści dobrych i oczekiwanych przez grzybiarzy. Wszyscy wyglądają wysypu grzybów, naturalnie nie chodzi o huby ale o podgrzybki, borowiki, rydze. Niestety, jak na razie po malutkim „rzuciku” kurek wciąż nie ma widoków na prawdziwe grzybobranie. A przecież wielu z nas mówi, że to narodowy sport Polaków. Cierpliwości! Sądzę, że choć może trochę późno ale z pewnością jednak doczekamy się krótkiego wysypu grzybów, tak nam potrzebnych w kuchni. Bo co to za wigilia bez zapachu grzybów, albo zimowy bigos? Wielu ludzi poprzez zbieranie i sprzedawanie grzybów łata swój domowy budżet, który pomimo optymistycznych zapowiedzi polityków wciąż wymaga „cerowania” poprzez pracę własnych rąk, a nawet nóg, gdy ruszamy na grzybobranie. Pomimo tej istotnej wady i chwilowego braku takich widoków: z całą pewnością nie unikajmy lasu, bo warto wybrać się na wrześniowy spacer. Lasy zapłonęły fiołkowo-liliowym kobiercem wrzosów: Czekałem dziś chwilę na umówionego przewoźnika, który odbierał z lasu S2B 1,8 czyli mówiąc „ludzkim” językiem sortowaną, grubą papierówkę długości 1,80 mb. Zatrzymałem się na leśnej drodze i wyjąłem rejestrator, aby przygotować częściowo kwit wywozowy na drewno. Założyłem okulary, bo bez nich ani rusz pracować z rejestratorem w silnym słońcu i kurzu, który długą chwilę wisi nad drogą po przejeździe każdego samochodu: Chwila postoju na leśnej drodze i przerwa w pędzie obowiązków to dobra okazja do obserwacji tego, co dzieje się w przyrodzie. W lesie już w zasadzie cisza, bo ptaki umilkły. Czasem słychać tylko nawoływanie wędrowców, bo żurawie zbierają się na zlotowiskach, lecą już też jaskółki i wiele innych ptaków. Tak, to już zaczyna się jesień… Moją uwagę zwróciła duża kępa wrzosów. Przyjrzałem się jej bliżej i zauważyłem jaki jest tam ruch. Latało tam wiele owadów: pszczoły, trzmiele, motyle. Szczególnie spodobał się mi ten: Może ktoś wie co to za motylek? Obserwowałem go chwilę jak latał pomiędzy wrzosami i delektował się nimi, aż wreszcie wystartował w sosnowy młodnik. Nie uleciał daleko. Wpadł prosto w takie objęcia: Obserwowałem co będzie dalej. Pająk chwilę trzymał motylka, a potem zaczął biegać wokół niego. Szybko oplótł owada nicią pajęczyny i w dwie minuty zrobił z niego zgrabny pakuneczek: Nic tylko nakleić znaczek pocztowy i wysłać. Pająk jednak nie zamierzał nigdzie wysyłać „zapakowanego” motyla, bo przecież zbliżała się pora obiadowa. Tak to jest w przyrodzie, że sam jesz, a za chwilę jedzą ciebie…

Jarek 07.09.2013 12:05:42
Eryku- widzę, że zafascynował Cię leśny świat i bardzo zdominowałeś komentarze, pozdrawiam!

~Asia 08.09.2013 20:08:50
Ale to trzeba mieć szczęście, żeby zaobserwować motylka wpadającego w sieć (motyl pewnie miałby inne zdanie ;) ). Z reguły widzi się już gotowe pakunki wiszące sobie na pajęczynie :) Wrzosy przepiękne. Najczęściej ogarnia się wzrokiem kępkę a dopiero z bardzo bliska widać, jak śliczne są mini kwiatuszki wrzosowe. Grzybów nie ma, ale nie szkodzi. Bo tak, jak napisałeś, w lesie zawsze jest ciekawie :)

~@nn@ 12.09.2013 06:31:54
Z pająkami często jest tak: wstrzykują truciznę w motylka albo inną ofiarę. Trucizna paraliżuje. Wtedy mogą sobie w spokoju poowijać i..... wstrzyknąć w ofiarę te swoje pajęcze soki żołądkowe. A potem muszą czekać i czekać i czekać, aż te soki zrobią z ofiary papkę. Dopiero wtedy pająk może przystąpićdo posiłku. Prawie jak u ludzi, nieprawdaż?. Zapachy z kuchni rozchodzą sie po domu przez godzinkę albo dwie, zanim możemy zasiąść do stołu =D Pozdrawiam Panie Jarku i gratuluję. Blog jest fantastyczny.

~Ewa 20.09.2013 21:59:28
A ja polecam chodzić do lasu bo można tam znaleźć wiele,wiele grzybów.

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
styczeń (9)
luty (9)
marzec (9)
kwiecień (8)
maj (8)
czerwiec (8)
lipiec (8)
sierpień (8)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij