home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2011-12-22

Pierwszy śnieg i Wigilie Polskie

Wczoraj jak przystało na pierwszy dzień zimy spadł śnieg. Sypało solidnie i momentalnie świat stał się biały:



Skomplikowało to temat wywozu drewna z lasu, bo wciąż dzwonią i pojawiają się kolejni przewoźnicy. Padający śnieg tylko pogorszył stan dróg, a część drewna stała się w związku z tym „niewywozowa”. Wczoraj trwały prace na obu zrębach, a inna ekipa zakończyła ostatnie „wystawianie drewna” w trzebieżach. Moi „fachowcy- zulowcy” wystawianiem drewna nazywają cięcie na odpowiednie wymiary i ustawianie w stosy drewna zerwanego, czyli wyciągniętego w całej długości ciągnikiem do drogi wywozowej. Wczoraj, gdy około południa dojechałem do nich właśnie zakończyli wystawianie całości drewna. Ostatni stos, to opałowa brzoza S4, która pewnie w styczniu trafi do jakiegoś kominka:



 Pomierzyłem, opisałem i zapisałem wszystkie stosy, a zaraz potem pędziłem do leśniczówki, bo trzeba dane pilnie wklepać do rejestratora. Odebrałem go po drodze od podleśniczego Irka, który wystawiał kwit wywozowy przewoźnikowi, zabierającemu ostatni w tym roku samochód surowca na zrębki. Obszedłem zręby w oddz. 6 i 77. Na jednym zostały tylko kosmetyczne drobiazgi, które zostały zakończone dzisiaj, a w oddz. 77 babrał się w śniegu i błocie ciągnik zrywkowy:



 

Powstały porządne koleiny i trzeba czekać na mróz, żeby można było myśleć o wywozie drewna do tartaku. Ekipa pilarzy pod okiem podleśniczego manipulowała drewno na poszczególne sortymenty:



 

 

Pierwszy śnieg podziałał bardzo pobudzająco na aktywność leśnych zwierząt. Spotkałem tego dnia 30-40 saren, chmarę jeleni i 7 danieli. Były to same młode byczki, które na dość stromym stoku dąbrowy położonej blisko szosy ułożyły się w wygrzebanych w śniegu legowiskach. Dwa z nich to „diabełki”, czyli daniele mające poroże w kształcie malutkich, kilkucentymetrowych szpiców, a reszta to także młodzież, której jeszcze daleko do okazałych „łopataczy”. Nie bardzo przejmowały się przejeżdżającymi nieopodal samochodami i mną. Śnieg sypał do późnego popołudnia. Dobrze, że przezornie dzień wcześniej przywiozłem sobie sosnową choinkę i jemiołę, które czekają na tarasie leśniczówki:

 

 W zeszłym roku wybierałem choinkę z moją Igą w śniegu znacznie przewyższającym wysokość butów „gumowofilcowych”, który wciąż sypał „pierzynowo”, stąd ta tegoroczna przezorność. Po jemiołę właziłem na drzewo i trochę się podrapałem, bo pozornie gruby konar okazał się zbyt wiotki jak na moją wagę i musiałem ćwiczyć refleks spadając. Ale czego nie robi się dla tradycji!

 Po powrocie do leśniczówki szybko transferowałem dane do systemu informatycznego nadleśnictwa i jednocześnnie przebierałem się na wyjściowo. Oboje z żoną należymy już dawno do Towarzystwa Przyjaciół Pszczewa. Kilka razy w roku członkowie TPP wyjeżdżają wspólnie na koncerty, spektakle i inne kulturalne wydarzenia. Tym razem jechaliśmy do Poznania, gdzie w Teatrze Wielkim wystawiana jest sztuka Wigilie Polskie”. O Spotkaniach Wielkich Polaków przy wigilijnym stole opowiadała Barbara Wachowicz, która reżyserowała i przygotowała scenariusz tego wydarzenia. Pełniła też rolę narratora i ze swadą, dowcipem, wspaniałą polszczyzną opowiadała o wigiliach i zapowiadała kolejnych artystów.

 To wspaniała lekcja historii, a przede wszystkim coraz bardziej zapominanego patriotyzmu. Na scenie oprócz aktorów, śpiewaków i tancerzy pojawili się zuchy i harcerze z ZHP i ZHR. Widowisko było wzruszające i poruszające wyobraźnię. Wielu z nas słabo zna historię naszego kraju i buduje swoje postrzeganie świata na bazie komercji i głupawych seriali. Nie ma potrzeby czytania tylko książek historycznych i biegania do teatru co najmniej raz w tygodniu.Dobrze mieć jednak pewien zasób wiedzy. Trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy Polakami o bogatej i wspaniałej historii i europejczykami od wieków, a nie od czasu  przystąpienia do Unii Europejskiej. Barbara Wachowicz przypomina widzom, że polskie wigilie czasów Mickiewicza, Słowackiego, Chopina, mojego ulubionego Norwida, a także Alka, Rudego, Zośki i tych, którzy walczyli w różnych, zwykle tragicznych powstaniach były inne.

 Te wigilie były tragiczne, smutne, biedne, pełne cierpienia i tęsknoty. Jakże inne od dzisiejszych, gdy istotnym problemem jest wybór prezentu, sposób uśmiercenia karpia i zbyt długa kolejka do kasy... Ale one po to były takie, abyśmy dziś w wolnej Polsce mogli w rodzinnym kręgu zasiąść do polskiej, tradycyjnej wigilii i po polsku śpiewać nasze piękne kolędy. Takie, jakich słuchaliśmy wczoraj wieczorem w poznańskim teatrze w wykonaniu znakomitych artystów.  Każdy Polak powinien obejrzeć to widowisko, a Barbara Wachowicz zasługuje na najwyższe uznanie. W antrakcie sztuki kupiłem książkę z jej autografem o dziejach młodzieży z „Zośki” i „Parasola”. To był wspaniały wieczór, z wielu powodów, a już za dwa dni wigilia.

 Jutro przyjeżdża Olga z Sebastianem, Iga już zjechała w rodzinne pielesze i wieczorem wspólnie ubieramy choinkę. Jest co robić, bo choinka w leśniczówce sięga pod sufit, a w salonie do sufitu jest 3,30 m. W wędzarni wiszą już pachnące dymem pstrągi i sandacz, gotowe są pierogi, nadzienie do drożdżowych kapuśniaczków i czekają pięknie zapakowane prezenty. Magia rodzinnych świąt unosi się niepostrzeżenie.

 Uwielbiam ten czas...

 

Leśniczy Jarek – lesniczy@erys.pl

 

 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
styczeń (6)
luty (10)
marzec (10)
kwiecień (9)
maj (9)
czerwiec (8)
lipiec (9)
sierpień (7)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij