home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2011-07-10

Drewno z literką R

Kiedy wybierzecie się na niedzielny spacer do lasu, aby nasłuchać się ciszy lub w nadziei nazbierania borówek czy apetycznych, żółciutkich kurek, możecie trafić na stosy lub sztuki drewna oznaczone literką R. Może też się zdarzyć, że będą tam dwie literki R, każda w innym kolorze. Spostrzegawczego leśnego turystę może to zaciekawić... Literka R nie oznacza, że oznaczone nią  drewno jest przeznaczone do reanimacji, ani reaktywacji. R oznacza remanent- czyli inwentaryzację.



To dość tajemnicze słowo zdefiniowano tak: Remanent to pojęcie związane z praktyką handlową. Jest to czynność mająca na celu najpierw zbadanie faktycznej ilości towarów posiadanych przez przedsiębiorstwo, a następnie uzgodnienie tego stanu z ilością wynikającą z odpowiednich dokumentów takich jak faktury, PZ-ki, raporty kasowe, oraz ze stanami w komputerowym programie handlowo-magazynowym.

Drewno jest także towarem, a las magazynem, za ktory odpowiada leśniczy. W wielu leśnictwach w Polsce inwentaryzację drewna przeprowadza się właśnie teraz, w pierwszych dniach lipca, dokonując spisu drewna z natury, na gruncie, czyli właśnie w lesie, zgodnie ze stanami magazynowymi na 30 czerwca. Dlatego na stosach z drewnem, których jest zwykle sporo w jednym miejscu

 

a także na mygłach, gdzie leżą pojedyncze sztuki drewna w postaci dłużycy

 

możecie zobaczyć literki R, które lubryką, czyli specjalną kredą do drewna oznaczyła je komisja inwentaryzacyjna. Komisje inwentaryzacyjne powołuje specjalnym zarządzeniem nadleśniczy. Składają się one z leśniczych i podleśniczych, którzy w obecności leśniczego, służbowo i materialnie odpowiadającego za drewno w powierzonym mu leśnictwie sprawdzają stany ilościowe drewna. Nie jest to proste, bo jest to obszarowo duży magazyn do spisania i skontrolowania, o powierzchni często przekraczającej 2 tysiące hektarów. Zadanie to wymaga  poświęcenia sporej uwagi i czasu, aby przeprowadzić spis sumiennie i dokładnie. Kiedy przeprowadza się inwentaryzację w sklepie czy hurtowni jest ona zamknięta, a lasu zamknąć się nie da. Prace wciąż trwają, drewno pozyskuje się i zrywa do dróg wywozowych do odbiorcy wciąż go potrzebują.

Drewno to cenny surowiec, stanowiący własność Skarbu Państwa, stąd okresowe inwentaryzacje są niezbędne i stanowią stały element zarządzania lasami państwowymi. Oprócz komisji spisowych nadleśniczy powołuje jeszcze zespół kontrolerów spisowych, którzy nadzorują działania poszczególnych komisji i czuwają nad dokładnością spisu. To drewno, które dodatkowo sprawdzają kontrolerzy spisowi oznakowane jest druga literą R, ale zwykle w czerwonym kolorze. Oprócz okresowej inwentaryzacji drewna, którą wykonuje się waśnie teraz, ze względu na zwykle niskie zapasy magazynowe, przez cały rok wyrywkowo kontroluje się stany drewna w poszczególnych leśnictwach.

Kontroli podlegają zarówno dokumenty przychodowe (ROD- rejestr odbioru drewna) i rozchodowe ( KW- kwit wywozowy i AS-asygnata na drewno). Osoby kontrolujące dokonują ponownych pomiarów stosu mierząc jego długość taśmą i wysokość specjalną łatą.

 Liczy się sztuki w mygle i sprawdza zgodność lokalizacji drewna z zapisaną w dokumentach. Sprawdza się też jakość drewna i sposób jego ułożenia oraz zabezpieczenia. Jak widzicie, powiedzenie: "W lesie i w wodzie nie policzone" absolutnie mija się z prawdą...

 W moim leśnictwie drewno kontrolował zespół pod kierownictwem leśniczego Roberta i inwentaryzacja przebiegła nam sprawnie, gdyż jak na moje warunki miałem wyjątkowo mało drewna w lesie. Na stanie było niespełna 380 m3, a zdarza się, że mam 1600m3 na zapasie. Drewno było zlokalizowane w kilku sąsiednich oddziałach, stąd pomiary i sprawdzenie nie zabrały nam zbyt wiele czasu. Podobnie było w leśnictwie Policko, gdzie z kolei ja przewodniczyłem zespołowi kontrolującemu drewno znajdujące się „na stanie" leśniczego Ziemowita.

Pewnie długo nie będzie okazji oglądać stosów i dłużyc z literką R, bo latem drewno musi szybko znikać z lasu, aby nie dobrały się do niego grzyby. I wcale nie myślę tu o pysznych kurkach, które już nieśmiało pokazują się po ostatnich deszczach...

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
styczeń (6)
luty (10)
marzec (10)
kwiecień (9)
maj (9)
czerwiec (8)
lipiec (9)
sierpień (7)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij