dziecimłodzieżnauczyciele
home    PGLPGL Lasy
Państwowe
 blog edukatora        blog leśniczegoblog leśniczego    
Pisz swojego bloga
Pisz swojego bloga
Kanał RSS
Kanał RSS
Archiwum
sierpień 2007 (6)
wrzesień 2007 (10)
październik 2007 (8)
listopad 2007 (10)
grudzień 2007 (10)
styczeń 2008 (10)
luty 2008 (8)
marzec 2008 (8)
kwiecień 2008 (9)
maj 2008 (10)
czerwiec 2008 (8)
lipiec 2008 (8)
sierpień 2008 (8)
wrzesień 2008 (8)
październik 2008 (8)
listopad 2008 (8)
grudzień 2008 (8)
styczeń 2009 (8)
luty 2009 (7)
marzec 2009 (8)
kwiecień 2009 (8)
maj 2009 (8)
czerwiec 2009 (7)
lipiec 2009 (7)
sierpień 2009 (8)
wrzesień 2009 (8)
październik 2009 (8)
listopad 2009 (7)
grudzień 2009 (8)
styczeń 2010 (7)
luty 2010 (6)
marzec 2010 (8)
kwiecień 2010 (7)
maj 2010 (8)
czerwiec 2010 (7)
lipiec 2010 (7)
sierpień 2010 (7)
Kategorie
Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)
Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło 
Nie masz konta ? Zarejestruj sie
Blog LeśniczegoTadek

Wiosna za pasem
2010-03-31
Marzec zakończony. W tym miesiącu pozyskałem dużo surowca drzewnego, ponieważ zakończyłem jeden z przewidzianych na ten rok zrębów. (Od początku roku pozyskałem około 2000 metrów sześciennych.) Jestem z tego powodu bardzo zadowolony – były to bardzo cenne sortymenty, które udało się wyciąć i sprzedać w optymalnym okresie, gdy surowiec był zakonserwowany przez niskie temperatury. Została mi jeszcze jedna pozycja zrębowa, ale w porównaniu z tym co już wyciąłem to już pikuś.



Zdarza się bowiem, że ścięte drewno leży w lesie i czeka na klienta. Im jest cieplej, tym szybciej ulega deprecjacji (sinieje). Takie zasiniałe nadaje się co najwyżej na wałki do papierni - papierówkę. Na szczęście to co już wyciąłem i wywiozłem to były najlepszej jakości kłody tartaczne. Teraz będzie grana papierówka z trzebieży.

Wiosna za pasem. Przyleciały bociany, cietrzewie na poligonie odbywają tokowisko. Mam wrażenie, że nastąpiło to wszystko bardzo szybko i jak na razie bez powrotów zimy. W lesie w zasadzie już nie ma śniegu, tylko w jakichś ocienionych miejscach albo na bagiennych siedliskach gdzie rosną wierzby a w runie jest dużo mchów można by jeszcze znaleźć śnieg i lód. (Fakt, że lód jest też u mnie pod stodołą to nic nadzwyczajnego, zawsze leży tam do maja. Taki mam podwórkowy mikroklimat). Niestety ruszyły też kleszcze, jest ich zatrzęsienie.

Może u Was coś fajnego dzieje się tej wiosny? Może ktoś już widział żaby moczarowe w godowych barwach? Może macie ich foty?

 


Oceń wpis | Ilość głosów: 3 | Średnia ocena: 7.67
Komentarze (0) | Dodaj komentarz
Do trzech razy sztuka
2010-03-25
Pobity został właśnie żeglarski rekord świata w załogowym rejsie non-stop dookoła globu. Udało się to francuskim żeglarzom na trimaranie (trzykadłubowym jachcie) Groupama 3 którzy już trzykrotnie bezskutecznie podchodzili to tej próby. Teraz wreszcie się udało – mają rekord Juliusza Verne’a. Pokonanie trasy 28 500 mil morskich (52 782 km) zajęło im 48 dni i siedem godzin, czyli dwa dni mniej niż poprzednim rekordzistom.

.
Na zdjęciu trimaran Groupama 3 przy kei w Breście.
Fot. Arnaud Pilpre/Studio Zedda
Tu wyjaśnię, że pomysł rekordu został zaczerpnięty oczywiście z powieści Juliusza Verne’a „W 80 dni dookoła świata”. Idea pojawiła się w żeglarskim świecie w roku 1985 ale techniczne możliwości jachtów dopiero w roku 1989 pozwoliły myśleć o jej realizacji. Ideą trasy było opłynięcie świata trasą wokół trzech przylądków – Dobrej Nadziei (Afryka), Leeuwin (Australia) i Hornu (Ameryka Płd.).

Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku pokonanie tej trasy w 80 dni było założeniem równie szaleńczym co podróż Phileasa Fogga. Dopiero w roku 1994 Bruno Peyron wraz z załogą (jacht Commodore Explorer) uzyskał czas okrążenia 79 dni ustanawiając tym samym pierwszy rekord – nazywany Jules Verne Trophy. W roku 2005 ten sam Bruno Peyron ustanowił (na nowym jachcie i z inną załogą) rekord na poziomie 50 dni. (W międzyczasie rekordowych rejsów było jeszcze cztery, z czasami 74, 71, 64 i 58 dni w latach 1995, 1997, 2002, 2004.)

Trasa jaka jest do pokonania liczy w najkrótszym wariancie 21 760 mil morskich, ale ponieważ morze to nie autostrada, a prędkość i pomyślność rejsów zależy od sprzyjających wiatrów, trzeba raczej przepłynąć więcej niż mniej. Nowi rekordziści przepłynęli 28 500 Mm co dało im średnią prędkość podrózy 8,76 węzła (ok. 35 km/h – dla jachtu to bardzo dużo; ze zbliżoną prędkością poruszają się promy pasażerskie i statki, które mają silniki zamiast żagli).

Dlaczego o tym piszę? Uważam, że to ważne wydarzenie sportowe. Rekord czekał na pobicie pięć lat, co we współczesnym świecie zaawansowanych technik nie zdarza się często. Tu nie ma mowy o dopingu. Dziesięciu ludzi, jedna łódka, trzy oceany po drodze. Od roku 1993 do 2009 podjęto 20 prób. Zaledwie sześć udanych. Tu nie wystarczy być perfekcjonistą – trzeba jeszcze mieć szczęście, czyli dobrą pogodę. Startować można jedynie w trakcie europejskiej zimy (od grudnia do lutego) bo tylko wtedy
Tu wyjaśnię, że pomysł rekordu został zaczerpnięty oczywiście z powieści Juliusza Verne’a „W 80 dni dookoła świata”. Idea pojawiła się w żeglarskim świecie w roku 1985 ale techniczne możliwości jachtów dopiero w roku 1989 pozwoliły myśleć o jej realizacji. Ideą trasy było opłynięcie świata trasą wokół trzech przylądków – Dobrej Nadziei (Afryka), Leeuwin (Australia) i Hornu (Ameryka Płd.).

Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku pokonanie tej trasy w 80 dni było założeniem równie szaleńczym co podróż Phileasa Fogga. Dopiero w roku 1994 Bruno Peyron wraz z załogą (jacht Commodore Explorer) uzyskał czas okrążenia 79 dni ustanawiając tym samym pierwszy rekord – nazywany Jules Verne Trophy. W roku 2005 ten sam Bruno Peyron ustanowił (na nowym jachcie i z inną załogą) rekord na poziomie 50 dni. (W międzyczasie rekordowych rejsów było jeszcze cztery, z czasami 74, 71, 64 i 58 dni w latach 1995, 1997, 2002, 2004.)

Trasa jaka jest do pokonania liczy w najkrótszym wariancie 21 760 mil morskich, ale ponieważ morze to nie autostrada, a prędkość i pomyślność rejsów zależy od sprzyjających wiatrów, trzeba raczej przepłynąć więcej niż mniej. Nowi rekordziści przepłynęli 28 500 Mm co dało im średnią prędkość podrózy 8,76 węzła (ok. 35 km/h – dla jachtu to bardzo dużo; ze zbliżoną prędkością poruszają się promy pasażerskie i statki, które mają silniki zamiast żagli).

Dlaczego o tym piszę? Uważam, że to ważne wydarzenie sportowe. Rekord czekał na pobicie pięć lat, co we współczesnym świecie zaawansowanych technik nie zdarza się często. Tu nie ma mowy o dopingu. Dziesięciu ludzi, jedna łódka, trzy oceany po drodze. Od roku 1993 do 2009 podjęto 20 prób. Zaledwie sześć udanych. Tu nie wystarczy być perfekcjonistą – trzeba jeszcze mieć szczęście, czyli dobrą pogodę. Startować można jedynie w trakcie europejskiej zimy (od grudnia do lutego) bo tylko wtedy przy wykorzystaniu sprzyjających warunków pogodowych można myśleć o ukończeniu takiej podróży (na półkuli południowej jest wtedy lato, więc mniej gór lodowych do ominięcia i mniejsze prawdopodobieństwo spotkania huraganu). Poza tym lubię żeglowanie.
A gdyby temat Was interesował, mogę jeszcze kiedyś napisać coś o takiej morskiej „wyścigówce”.




fot. Team Groupama - ot, zwykły dzień przy mokrej robocie :)
więcej można obejrzeć na www.cammas-groupama.com

 


Oceń wpis | Ilość głosów: 1 | Średnia ocena: 2
Komentarze (0) | Dodaj komentarz
UWAGA KONKURS
2010-03-18
Ponieważ pomyślałem, że chętnie bym poczytał co się dzieje u innych leśników, a Czytelnicy też pewnie chętnie by zerknęli co robią np. leśniczowie mieszkający w innych rejonach Polski, ogłaszam konkurs. Literacki. A więc … do dzieła.

Chodzi o krótki (do 500 słów) wywiad – rozmowę z leśnikiem. Jako leśnika rozumiemy każdą osobę która teraz lub/i kiedyś pracowała w Lasach Państwowych na dowolnym stanowisku (gajowy, podleśniczy, leśniczy, inżynier nadzoru, strażnik leśny, nadleśniczy).
Tematyki nie określamy, ale rozmowa powinna przynajmniej w części dotyczyć pracy w lesie.
Konkurs trwa w trzech miesięcznych edycjach od 19.03.2010 r. do 19.06.2010r.

W dniu 27.04, 27.05 i 25.06 komisja ogłosi kolejno zwycięzcę konkursu w danym miesiącu
 (za miesiąc marzec, kwiecień i maj). Będzie też możliwe głosowanie dla internautów.
Ja w blogu opublikuję co miesiąc zwycięski tekst z uzasadnieniem dlaczego uznaliśmy go za najlepszy;
Wszystkie nadesłane prace będzie można znaleźć w wortalu www.erys.pl

A teraz – NAGRODY. Nagrody będą rzeczowe – książkowe oraz płytowe z nagraniami głosów natury.
Poniżej szczegółowy regulamin.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Regulamin konkursu literackiego „Rozmowa z leśnikiem”
 
I.    Organizator
1. Organizatorem konkursu jest Leśny Wortal Edukacyjny, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych z siedzibą przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. nr 3, 02-362 Warszawa
II.    Kategoria tematyczna konkursu
1.    Przedmiotem konkursu jest stworzenie krótkiej, obejmującej do 500 słów rozmowy z leśnikiem – obecnie lub w przeszłości pracującym w Lasach Państwowych na dowolnym stanowisku. Rozmowa powinna przynajmniej w części dotyczyć pracy w lesie.
III.    Warunki uczestnictwa w konkursie
1.    Konkurs jest adresowany do uczniów:
•    szkół podstawowych (7 - 12 lat), 
•     gimnazjalistów (12 – 15 lat),
•    licealistów oraz uczniów techników
którzy posiadają konto użytkownika w wortalu www.erys.pl .
2. W przypadku osób niepełnoletnich udział w konkursie jest możliwy jedynie za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych.
3. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją warunków niniejszego regulaminu przez prawnych opiekunów konkursowiczów.
IV.    Cele konkursu
1.    Popularyzowanie wiedzy z zakresu edukacji leśnej.
2.    Rozwinięcie u uczniów umiejętności pozyskiwania wiedzy od innych osób, zarówno członków rodziny jak i osób niespokrewnionych, a także formułowania pytań oraz budowania wywiadu jako formy literackiej.
3.    Rozwijanie ciekawości dotyczącej przeżyć i doświadczeń innych osób oraz charakterystyki pracy w Służbie Leśnej obecnie i w przeszłości.
4.    Wykształcenie umiejętności dokumentowania rozmów.
5.    Zachęcanie uczniów do aktywnego i twórczego spędzania czasu.
V.    Zasady konkursu
1.    Konkurs zostanie przeprowadzony dla dwóch grup wiekowych:
a.    uczniowie szkół podstawowych (7 - 12 lat), 
b.    gimnazjaliści, licealiści oraz uczniowie techników (12 - 20 lat)
2.    Wywiady należy zgłaszać do Konkursu  indywidualnie. W tym celu po zarejestrowaniu się na stronie www.erys.pl należy wysłać e-maila ze stosownym załącznikiem w postaci pliku tekstowego i ewentualnie graficznego na adres erys@erys.pl.
3.    Nadesłanie pracy jest równoznaczne z przystąpieniem do konkursu i oznacza akceptację Regulaminu.
4.    Teksty naruszające dobre imię innych osób i instytucji, łamiące prawa autorskie, zawierające wulgaryzmy bądź w inny sposób naruszające dobre obyczaje będą dyskwalifikowane i usuwane.
5.    Uczestnik konkursu rejestrując się na stronie internetowej www.erys.pl oświadcza, iż przysługują mu wyłączne i nieograniczone prawa autorskie do nadesłanego tekstu oraz że osoba z którą przeprowadzono rozmowę wyraża zgodę na jej opublikowanie.
6.    Uczestnik konkursu rejestrując się na stronie internetowej www.erys.pl oświadcza, iż przysługują mu wyłączne i nieograniczone prawa autorskie do nadesłanych fotografii oraz że wszystkie osoby widniejące na fotografiach wyrażają zgodę na ich opublikowanie oraz publiczną ekspozycję.
7.    Jedna osoba może nadesłać jeden wywiad oraz jedno zdjęcie będące jego ilustracją; Nadesłanie zdjęcia jest nieobowiązkowe a jego brak nie wpływa na ocenę, natomiast same zdjęcia nie będą przedmiotem oceny.

VI.    Harmonogram konkursu
1.    Konkurs trwa od 19.03.2010 r. do 19.06.2010r.
2.    W dniu 27.04, 27.05 i 25.06 komisja ogłosi kolejno zwycięzcę konkursu w danym miesiącu (za miesiąc marzec, kwiecień i maj).

VII.    Kryteria oceny
1.    Przedmiotem Konkursu są wywiady z leśnikami i wybranie przez jury po jednym najlepszym tekście w przeciągu kolejnych trzech miesięcy.
2.    Oddzielna nagroda zostanie również przyznana blogowi, który zdobędzie największą ilość głosów internautów w trakcie trwania konkursu.
3.    Przy wyborze jury na ocenę tekstu będą miały wpływ:
    Oryginalność ujęcia tematu poprzez rodzaj zadanych pytań;
    Sposób prowadzenia rozmowy w ramach poszczególnych wątków;
    Dobór rozmówcy;
    Styl pisania;
4.    Przy głosowaniu internautów na ocenę będą miały wpływ - największa popularność oraz punktowa ocena internautów.
5.    Prace zostaną ocenione przez Komisję w składzie powołanym przez organizatora. W skład komisji wchodzą: Milka Jung-Mieluch, Tadeusz Mieluch, Marek Matecki, Anna Pikus.
6.    Decyzja Komisji jest ostateczna i prawnie wiążąca dla wszystkich uczestników Konkursu.

VIII.    Nagrody
1.    Komisja wyłoni w każdym miesiącu laureata przyznając nagrodę rzeczową.
2.    Internauci wyłonią jeden najlepszy tekst.
3.    Komisja zastrzega sobie prawo do przyznania dodatkowych wyróżnień.
4.    Lista zwycięzców będzie opublikowana na stronie wortalu.

IX.    Dane osobowe:
1.    Dane osobowe Uczestników Konkursu będą wykorzystywane zgodnie z ustawą z
dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2002
r., Nr 101 poz. 926).
2.    Dane osobowe są zbierane na zasadzie dobrowolności, jednakże podanie danych w zakresie określonym w Formularzu Zgłoszeniowym jest warunkiem wzięcia udziału w Konkursie.
3.    Dane osobowe uzyskane od Uczestników Konkursu zgodnie z postanowieniami niniejszego Regulaminu będą przechowywane w bazie danych. Administratorem danych jest Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. nr 3, 02-362 Warszawa.
4.    Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie dla celów związanych z realizacją niniejszego Konkursu.
5.    Podanie danych osobowych jest dobrowolne.
6.    Każdy Uczestnik ma prawo do wglądu do swoich danych i do ich poprawiania.
7.    Dane zdobywców nagród Konkursu: imię i nazwisko, informacje o zdobytej nagrodzie zostaną umieszczone na stronach internetowych Organizatora.
8.    Organizator nie ponosi odpowiedzialności za skutki podania błędnych danych osobowych przez Zgłaszającego.
X.    Postanowienia końcowe
1.    Regulamin niniejszego Konkursu dostępny jest w siedzibie Organizatora oraz na stronie internetowej www.erys.pl
2.    Organizator zastrzega sobie prawo zmiany Regulaminu, jeżeli nie wpłynie to na pogorszenie warunków uczestnictwa w konkursie.
3.    Osoby, które nie spełnią któregokolwiek z wymogów określonych w niniejszym
Regulaminie lub podadzą nieprawdziwe informacje, zostaną automatycznie zdyskwalifikowane.
4.    W sprawach nie uregulowanych niniejszym Regulaminem zastosowanie znajdą
odpowiednie przepisy Kodeksu Cywilnego, a w szczególności art.919-921 KC.
5.    Ponadto uczestnik konkursu oświadcza, że w przypadku otrzymania nagrody lub wyróżnienia w Konkursie, wyraża zgodę na wielokrotne, nieodpłatne publikowanie nagrodzonego tekstu oraz opublikowanie jego imienia, nazwiska, miejscowości zamieszkania w materiałach promocyjnych związanych z Konkursem, w czasopismach wydawanych przez Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, na stronie internetowej www.erys.pl oraz www.lasy.gov.pl, a także na ich wykorzystywanie w celach promocyjnych i marketingowych Organizatora, w tym w szczególności na utrwalanie i zwielokrotnianie fotografii i treści każdą techniką, w tym m.in. drukarską, zapisu magnetycznego, cyfrową, audiowizualną, na jakichkolwiek nośnikach, bez ograniczeń, co do ilości i wielkości nakładu, a także rozpowszechnianie fotografii poprzez publiczne udostępnianie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym, w szczególności w sieciach komputerowych, Internecie i Intranecie oraz telefonach komórkowych.
6.    Nadesłane na Konkurs dane osobowe uczestników będą przetwarzane przez
Organizatora w celu wykonania ich obowiązków związanych z Konkursem. Dane będą chronione zgodnie z Ustawa o Ochronie Danych Osobowych (DZ. U. Nr 133/97,
poz. 883). Uczestnikom Konkursu przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania, w tym celu powinni skontaktować się oni z Organizatorem, który jest administratorem danych w rozumieniu Ustawy o Ochronie Danych Osobowych (DZ. U. Nr 133/97, poz. 883). Podanie danych jest dobrowolne.
7.    Wszelkie informacje na temat Konkursu można uzyskać pod adresem: erys@erys.pl



Oceń wpis | Ilość głosów: 4 | Średnia ocena: 10
Komentarze (0) | Dodaj komentarz
Wiatr i woda
2010-03-16

Ponieważ żona miała w stolicy interes, wybrałem się i ja. Trafiliśmy tym samym na targi żeglarstwa i sportów wodnych „Wiatr i Woda”. To coroczna impreza branżowa dla wszystkich związanych z wodą. Przestało mnie już dziwić to, że w halach gdzie wystawia się jachty i wszelki do nich osprzęt stoją również luksusowe samochody. Skupiam się na oglądaniu tego co przyjemne dla oka oraz na wyszukiwaniu ciekawostek.

W tym roku można było oglądać sprzęty wystawione w czterech halach. W dwóch największych królowały jednostki duże, zarówno motorowe jak i żaglowe, a w dwóch pozostałych oprócz różnego typu urządzeń pływających można było obejrzeć (no i oczywiście nabyć) różne rzeczy przydatne w uprawianiu sportów wodnych. Licznie reprezentowane były rozmaite wydawnictwa a także firmy oferujące czarter (wypożyczenie) jachtu w dowolnym miejscu na świecie.

Moją uwagę przyciągnęły dwa „pływadełka” – dmuchany katamaran „smartkat” oraz połączenie deski surfingowej z żaglówką – „multifun”. To pierwsze to zadziwiająca, mieszcząca się w dwóch torbach konstrukcja składająca się z dwóch pompowanych kadłubów, rozpiętej między nimi siatki oraz dwóch żagli o łącznej powierzchni 10,4m². do tego oczywiście maszt, bom i cały osprzęt. Łączna waga zestawu – jedynie 42 kilogramy. Przyznam, że robi wrażenie. Chciałbym zobaczyć ten wynalazek na wodzie. Cena niestety jak na coś, z czego skorzystamy kilka razy do roku, spora – 4 000 euro (czyli ok. 16 000 PLN).

Z kolei Multifun ma być jednocześnie kajakiem, deską surfingową, materacem i żaglówką. Wygląda zabawnie, ale nie mam zaufania do urządzeń wielofunkcyjnych. Uważam, że skaner z faksem i drukarką to gruba przesada, bo żadne z tych urządzeń nie będzie działało dobrze. Ku mojemu zdumieniu kosztuje więcej niż smartkat – wg. strony producenta cena zależy od wielkości i zaczyna się od 20 000 PLN.
  

Tyle z ciekawostek. Były jeszcze łodzie typu „domek na wodzie” oraz różnego rodzaju jachty żaglowe, ale to już działka żony. Na pozostałych zdjęciach „powiew luksusu” czyli motorówki stanowiące wodny odpowiednik Alfa Romeo. Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, a łódeczki ładne, prawda?

  



Oceń wpis | Ilość głosów: 4 | Średnia ocena: 2.5
Komentarze (0) | Dodaj komentarz
Jaki to pomnik?
2010-03-11


Mamy marzec roku 2010. Chciałem zapytać, czemu, a właściwie komu, poświęcony jest ten stojący w Warszawie pomnik. Dodam tylko, że chodzi o zdarzenia sprzed siedemdziesięciu lat, wiążące się również z polskimi leśnikami.



P.S. autorem zdjęć jest Tomek Ciecierski, któremu bardzo dziękuję.

Oceń wpis | Ilość głosów: 1 | Średnia ocena: 10
Komentarze (4) | Dodaj komentarz
Narciarskie szaleństwo w Szelmencie
2010-03-08


Wreszcie udało mi się w tym roku trochę pojeździć na nartach. Korzystając z wiosennej wręcz aury postanowiłem wreszcie się wybrać. Wcześniej na jednodniowe wypady jeździłem do Gołdapi, na Piękną Górę, ale ponieważ dowiedziałem się o nowym ośrodku, niedaleko Suwałk, postanowiłem to sprawdzić.

Tak trafiłem na stok w Szelmencie. To kilkanaście kilometrów od Suwałk, ale w niektórych miejscach góry jak w Beskidach. Jest tu całkiem nowy, całoroczny ośrodek sportowy (co ciekawe – wcale nie prywatny). Zimą do dyspozycji jest pięć wyciągów plus jeden mały dla osób które się dopiero uczą. Do tego bardzo dobrze przygotowane trasy (naśnieżanie, ratraki), wypożyczalnia sprzętu, szkółka narciarska, hotel, restauracja …

Przyznam, że byłem zaskoczony rozmachem inwestycji. Wyciągi po około 400 metrów, kilka niebieskich i czerwonych tras, jedna czarna – jednym słowem dostosowane do każdego poziomu umiejętności.

W dni powszednie nie ma tam tłoku (no bo w końcu kto w Suwałkach ma na to czas, a przyjezdnych raczej mało), ceny przyzwoite (w tygodniu jeden wjazd na górę 1,50 PLN, w weekendy 2,50PLN), restauracja dobra i na każdą kieszeń.
Wszystko można znaleźć na stronie www.wosir-szelment.pl. Jestem pewien, że latem też tam jakieś atrakcje będą, więc będę zaglądał.



Oceń wpis | Ilość głosów: 0 | Średnia ocena: -
Komentarze (0) | Dodaj komentarz
Żuraw, koń i mrówki
2010-03-07

Kilka dni temu, chyba we czwartek, zobaczyłem pierwszego żurawia. Szybował wysoko, niesiony zimnym północnym wiatrem.
Sądząc po tonacji klangoru, nie był chyba zachwycony tak zwanymi „okolicznościami przyrody”. Uznałem, że to awangarda awangardy.

 Ale dzisiaj nie było już wątpliwości – nad łąką krążyły dwa żurawie, z daleka odzywało się ich jeszcze kilka. Tak więc pierwsze, prawdopodobnie najsilniejsze osobniki, już się pojawiły i zaczynają zajmować najlepsze tereny lęgowe. Ten najwcześniejszy desant musi być silny, bo w nocy było jeszcze minus piętnaście stopni. Ale miejscami śniegu już nie ma, lód na rzekach i jeziorach zaczyna powoli się topić, więc jest szansa na
zdobycie jakiegoś pożywienia. Inaczej pewnie by nie przyleciały.

Wiosnę poczuły także konie – wyraźnie linieją. To stuprocentowa oznaka, że jeszcze miesiąc-półtora i będzie cieplej, bo mniej więcej tyle czasu trwa wymiana końskiego futra na nowe.

Chodząc dzisiaj po lesie dla czystej przyjemności wygrzewania się w słońcu, zobaczyłem mrowisko, a w nim wzmożony ruch. Mrówkom najwyraźniej również spodobał się słoneczny dzień …


Oceń wpis | Ilość głosów: 0 | Średnia ocena: -
Komentarze (0) | Dodaj komentarz
Ile do wiosny
2010-03-02

Dzisiaj do południa świeciło słońce i zauważyłem na łące za leśniczówką chmarę jeleni. Było kilkadziesiąt sztuk. Korzystały z ciepła i skubały wyglądającą już spod śniegu trawę. Robiąc zdjęcia przyjrzałem im się dokładnie – widać było, że są chude i że zima dała im porządnie w kość.
Potwierdza to zresztą relacja znajomego myśliwego, którzy w ostatnim dniu trwania sezonu polowań na jelenie strzelił dorodnego byka. To znaczy byk miał okazałe poroże, ale tusza ważyła mniej więcej połowę tego, co powinna. (Byk ważył około stu kilogramów - wiadomo, że w czasie rykowiska, czyli jesienią, ten sam byk musiał mieć masę około stu osiemdziesięciu – stu dziewięćdziesięciu kilo.)
Zima można przyjąć, że powoli się kończy. Znajoma pszczelarka robiła właśnie przegląd pasieki przy leśniczówce. Była bardzo zadowolona z przebiegu „kontroli” – okazało się, że pszczoły przetrwały w wyjątkowo dobrej kondycji. Stale utrzymujące się niskie temperatury sprzyjały pszczołom. Ich system zimowania, polegający na tworzenie kłębu (tworzy się „skupisko” rodziny pszczelej) i czerpaniu minimalnych ilości pożywienia, doskonale się sprawdza jeżeli tylko zima dopisuje. Dowiedziałem się też przy okazji pogawędki co pszczelarze mają na myśli mówiąc osyp. Są to martwe pszczoły, które nie przetrwały zimy i leżą na dnie ula. Jest to normalne zjawisko, które nie jest alarmem samo w sobie. Dopiero duży osyp jest sygnałem alarmowym. Co to znaczy „duży” jeszcze nie wiem.
Jak zwykle o tej porze roku trwa licytacja jak długo jeszcze potrwa zima. Pszczelarka daje jej jeszcze trzy tygodnie, moja żona, która wierzy tylko w „twarde” dane meteo uważa, że to jeszcze ze dwa miesiące. Wybiorę się jutro do bobrzej rodziny, bytującej od kilku lat opodal leśniczówki. (Wpis z października 2009 na www.erys.pl). Z moich obserwacji jasno wynika, że one zawsze dysponują celną prognozą.


Oceń wpis | Ilość głosów: 0 | Średnia ocena: -
Komentarze (1) | Dodaj komentarz
© 2006-2010 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
przy współpracy    NFOŚiGW 
CMS by WEB interface