home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2017-08-26

Leśnik- Drzewiarz w Krynicy Zdroju- wstąp i odpocznij sobie

Ostatnio pisałem o smutnych faktach, problemach i sprawach, a przecież mamy lato i czas miłego odpoczynku po trudach i kłopotach całego roku. Nieuchronnie zbliża się koniec wakacji, o czym świadczy spory ruch w dużych sklepach oraz wokół obiektów szkolnych. Jednak koniec wakacji to nie powód, aby nie myśleć o wypoczynku i urlopie. Wiem z własnego doświadczenia, że koniec sierpnia i wrzesień to znakomity czas na urlop i odpoczynek, szczególnie dla ludzi, którzy swoje pociechy z sukcesem przeprowadzili przez proces edukacyjny.  Każdy z nas ma własne upodobania i pomysł na miejsce wypoczynku. Jedni jadą nad morze i wdychają jod na pozbawionych tłumów plażach

Inni łowią ryby nad jeziorami i zbierają grzyby ciesząc się ciszą kwatery ukrytej w lesie lub gospodarstwa agroturystycznego w małej wiosce. Jednak przełom sierpnia i września to idealny czas na górskie wyprawy. Niezależnie czy to Sudety, Bieszczady, Beskidy czy Tatry. Choć Tatry najbardziej kuszą magią ostrych szczytów oraz spokojem dolinek, no i przecież co roku w końcu sierpnia pod Giewontem odbywa się fantastyczna impreza pod nazwą: Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich

Niedawno jednak trafiłem do miejsca, które wydaje się idealne do wypoczynku i łączy wszelkie aspekty „ładowania ludzkich akumulatorów”. To miasto Nikifora i Kiepury, czyli Krynica Zdrój. W sierpniu dodatkową atrakcją jest tam festiwal im. Jana Kiepury.  To największe i najważniejsze wydarzenie kulturalne, odbywające się w Krynicy-Zdroju corocznie od już 50 lat.  Pierwsza edycja festiwalu odbyła się 2-3 września 1967 roku, a gościem honorowym była zona Jana, Marta Eggerth-Kiepura. W tym roku po raz 51 odbył się festiwal, który nawiązuje do przedwojennych tradycji uzdrowiska. Naturalnie co roku pojawia się tam Marta Eggert, w którą w tym roku wcieliła się Katarzyna Laskowska – sopran oraz sam Jan Kiepura, w którego znakomicie wcielił się  znany artysta Adam Sobierajski. Tenor mistrza Jana i sopran jego małżonki znakomicie brzmiał na krynickim deptaku

Wjeżdżali tam na pokładzie stuletniej limuzyny Dogge z 1917 roku i śpiewali w towarzystwie Krynickiej Orkiestry Zdrojowej pod dyrekcją Mieczysława Smydy. Czasem najpiękniejsze i mniej znane arie oraz duety z repertuaru Jana Kiepury śpiewane były także z udziałem wypełniającej deptak publiczności, zaopatrzonej prze organizatorów w śpiewniki. Wspaniałe wydarzenie muzyczne, a widzowie usłyszeli także wiele ciekawych anegdot z życia pary śpiewaków, w tym historie związane z Krynicą. Spotkałem także Adama Sobierajskiego już nie jako Kiepurę ale zwyczajnego turystę stojącego w kolejce po lody na szczycie Góry Parkowej (732 m n.p.m.) Nie przeszkadzałem mu w wypoczynku i zachwycałem piękną panoramą okolicy

 Wjeżdża się tam „klimatyczną” kolejką linowo-terenową, podobną do zakopiańskiej Gubałówki ale tutaj wagoniki z 1937 roku zabierają tylko 50 osób.

 Można wybrać się na Górę Parkową pieszo ale frajda z krótkiej przejażdżki wagonikiem jest także godna polecenia. Park na stokach góry fascynuje czterema jeziorkami, słynącą łaskami figurą Matki Bożej zaprojektowaną przez Artura Grottgera oraz zachowanym pierwotnym układ ścieżek. Figura Matki Bożej Łaskawej stanęła w 1864 roku, a jej fundatorką była opiekunka ubogich Seweryna hr. Badenii. Co ciekawe Seweryna zamówiła dwie takie figury i jedna stanęła na Placu Mariackim we Lwowie, a druga właśnie w Krynicy. W latach dwudziestych XX wieku z inicjatywy E. Chodzickiego (profesora Akademii Rolniczej z Krakowa) park został zmodernizowany. Wówczas poszerzono ścieżki, zasadzono egzotyczne drzewa, jak również wytyczono trasę kolejki na Górę Parkową, ciekawe trasy narciarskie i zbudowano tor saneczkowy.

 Naturalnie zwróciłem uwagę na przyrodę parkową. Park porastają świerki, jodły, sosny, modrzewie, a w dolnych partiach buki, klony i lipy. W okolicy Polany Michasiowej można znaleźć egzotyczne okazy sosny wydmowej czy jodły olbrzymiej, a także cyprysiki, daglezje czy choiny kanadyjskie. Ciszę przerywają tylko głosy ptaków choć na szczycie Góry Parkowej jest gwarno, bo nie brakuje tam atrakcji, szczególnie dla najmłodszych

W Krynicy nie brakuje atrakcji na lato i na zimę, bo kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką czy Arena Słotwiny zapewnia transport w góry letnim turystom i narciarzom zimą. To także punkt wyjścia na liczne szlaki turystyczne i możliwość podziwiania pięknej okolicy z góry.

Dlaczego o tym tutaj piszę? Bo w Krynicy tuż za pomnikiem Jana Kiepury zobaczycie przy ulicy Podgórnej świetne sanatorium z wielkim zielonym neonem na dachu i napisem nad drzwiami: Leśnik- Drzewiarz.

To miejsce, gdzie można wspaniale i w komfortowych warunkach wypocząć i jeszcze poprawić swoje zdrowie korzystając z szerokiej oferty sanatorium dostępnej na http://www.lesnik-drzewiarz.pl/

Sanatorium jest prowadzone i z sukcesami zarządzane wspólnie przez Związek Leśników Polskich w RP oraz Związek Meblarzy w RP. Ale nie tylko leśnicy i drzewiarze mogą tu wypoczywać i dbać o swoje zdrowie.  Oferta sanatorium  skierowana jest zarówno dla pacjentów NFZ, ZUS, PFRON, jak również osób planujących indywidualnie poprawę swojego zdrowia oraz rodzinny wypoczynek. Recepcja i pracownicy sanatorium z jego szefem, Pawłem Macurem czekają na chętnych do skorzystania z atrakcyjnej oferty leśników i drzewiarzy

Szkoda, że tak mało leśników terenowych czyli leśniczych i podleśniczych korzysta tego sanatorium. Ale zwyczajnie brakuje czasu i ciągle trudno wyrwać się z kieratu codziennych obowiązków… Wiem jak to jest, bo i ja dotąd nie skorzystałem z turnusu sanatoryjnego, choć podczas krótkiego, służbowego pobytu poznałem całą ofertę ośrodka. Warto jednak zaplanować urlop właśnie tam, w Krynicy Zdrój. 

 Sanatorium oferuje świetne jedzenie i warunki hotelowe, całodobową opiekę lekarską, kontakt z najlepszymi terapeutami i możliwość rozmaitych form wypoczynku. Dysponuje sporym parkingiem, bo w Krynicy nie jest łatwo zaparkować auto, zewnętrzna siłownią i terenami zielonymi do wypoczynku. Wokół, jak to wokół leśników i ich siedzib, kręcą się czasem zwierzęta, szczególnie daniele

 Jesienią zaczyna pracę najnowszy nabytek sanatorium- bardzo nowoczesna kriokomora czyli komora do leczenia zimnem. Krioterapia- leczenie zimnem pozwala zapomnieć o bólu, odzyskać radość życia i odmłodnieć. Wszystko dzięki temu, że krew zacznie krążyć 4 razy szybciej niż zwykle. Krioterapia to metoda leczenia skuteczna w terapii chorób stawów i mięśni oraz w leczeniu bólu. Polecam relaksujące masaże i spacery po okolicach bliższych i dalszych. Wizyty w rozmaitych pijalniach wód, których jest tu dostatek i to nie tylko przy okazji festiwalu Kiepury. Niedaleko stąd do Tylicza, Piwnicznej Zdroju, Wysowej i Muszyny. Szczególnie Muszyna zachwyciła mnie ogrodami. Odwiedziłem Muszyńskie Ogrody Biblijne, o których możecie poczytać tutaj  http://www.muszynskieogrodybiblijne.pl/

Wielkie wrażenie zrobiły na mnie Ogrody Zmysłów w Muszynie

Kompleks ogrodów sensorycznych „Zapopradzie” malowniczo rozpościera się na wzniesieniu nad Muszyną. Roztacza się stąd przepiękny krajobraz na Dolinę Popradu oraz uzdrowisko. Park to kompleks alejek spacerowych, ścieżek rowerowych oraz urządzeń do ćwiczeń na wolnym powietrzu. Do tego strumień z kaskadami, sztuczne stawy, altanki, ławeczki i stylowe latarnie. Widok z 11,5 metrowej platformy widokowej zapiera dech w piersiach

W Piwnicznej Zdroju na starym cmentarzu odkryłem taką tabliczkę

Krynica to wyjątkowy, bardzo ciekawy kurort. W holu sanatorium Leśnik- Drzewiarz znajdziecie ofertę ciekawych wycieczek w okolice: w Tatry, do Wieliczki, Krakowa, na spływ Dunajcem, na Węgry czy Słowację,  bo Krynica jest tak położona, że stąd wszędzie blisko i wszędzie ciekawie. Można też wybrać się Szlakiem Drewnianych Cerkwi

Właśnie ten sposób trafiłem razem z towarzyszącą mi leśniczyną Renią, podróżując szlakiem cerkwi z Krynicy i gościnnego Leśnika- Drzewiarza, do miejsca znanego mi dotąd tylko ze słów Adama Ziemianina i poetyckiej muzyki Starego Dobrego Małżeństwa:

  W Leluchowie - miła

Czereśnie dziko krwawią

Tam granicy pilnuje

Całkiem wesoły anioł

 

W Leluchowie - miła

Zaczyna się koniec świata

Tam anioł traci głowę

Z brzozami się brata

 

Ale o Leluchowie moi mili i nietoperzach z cerkwi, opowiem innym razem…

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

 

Komentarze (5)

~leśny głupek 27.08.2017 22:41:27
Cieszy bardzo, że ktoś sobie fajnie urlopuje. Sam w swoich 28 latach pracy w lasach na wyjazdowym urlopie nie byłem nigdy. Początkowo jako podleśniczy po prostu nie było mnie na to stać, a jako leśniczy ciągle z max urlopami zaległymi spędzam te min 10 dni w call center i krzakach, a pozostałe w krzakach. Taki mamy korporacyjny klimat szczura wyścigowego. A teraz mam propozycje dla Pana Przewodniczącego. Pan może się wysili i wyśle na koniec roku autorską ankietę do leśniczych i podleśniczych z pytaniami ile urlopu przechodzi im na rok następny, czy w czasie urlopu zajmują się sprawami służbowymi. I najciekawsze. W jaki sposób i czy w ogóle odebrali wolne za sławetne inwentaryzacje dzików i późniejsze zwierzyny.

Jarek 28.08.2017 08:30:09
Po dobrze ponad 30 latach pracy w terenie wiem jak wygląda urlop podleśniczego i leśniczego i nie potrzeba do tego żadnej ankiety. Zaległymi urlopami zajmują się w każdym nadleśnictwie kadry i inspekcja pracy, dobrze o tym wiemy... Każdy spędza go po swojemu, możliwości jest wiele: od krzaków i domowego ogródka po atrakcyjne wyjazdy. Zasady korzystania z urlopów i odbieranie \"wolnego\" za np. inwentaryzacje zwierzyny regulują szefowie jednostek przy udziale przedstawicieli związków zawodowych, a zatem bez demagogii. Serdecznie pozdrawiam z mojego call center

~Ewa 28.08.2017 10:02:12
Zgadzam się, że Krynica - Zdrój a zwłaszcza sanatorium \\\"Leśnik-Drzewiarz\\\" daje wiele możliwości. Byłam w Krynicy w trzech obiektach sanatoryjnych: \\\"Nad Kryniczanką\\\", w \\\"Continentalu\\\" i w \\\"Leśniku-Drzewiarzu\\\" jako kuracjusz i mam skale porównawczą poszczególnych obiektów. Dla mnie najlepiej wspominam pobyt właśnie w sanatorium \\\"Leśnik-Drzewiarz\\\", a urlop można zawsze choćby i 10 dni wygospodarować, bo jak mówi przysłowie: \\\" nie ma ludzi niezastąpionych\\\". pozdrawiam serdecznie

~Ania 31.08.2017 09:11:49
Jak miło, że ktoś wypoczywa i potrafi podzielić się wrażeniami, polecić piękne miejsce. \"Zazdraszczam\" ;-) i pozdrawiam, wierna czytelniczka z Lęborka

Jarek 31.08.2017 20:09:04
Pani Aniu- Pani komentarze są zawsze przesympatyczne... Czytam ten ostatni tuż po powrocie właśnie z Pani okolic. Byłem w Orzechowie oraz Łebie i przejeżdżałem obok Lęborka. Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
styczeń (4)
luty (6)
marzec (5)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (4)
lipiec (4)
sierpień (5)
wrzesień (4)
październik (4)
listopad (4)
grudzień (4)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij