home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2017-05-04

Początek maja w lesie i ogrodzie

Pierwsze dni maja niezupełnie były takie jak planowaliśmy, spoglądając w kalendarz ubarwiony na czerwono świątecznymi dniami. Maj, który nadszedł po wyjątkowo zimnym kwietniu, srebrzonym przymrozkami,  przywitał nas chłodem i deszczem. Nie było w majówkę słonecznych dni i barw majowych kwiatów, a zimny wiatr łopotał flagami wywieszonymi tylko na części domów. Bo pomimo już dość długiej tradycji Święta Flagi i znacznie dłuższej Święta Konstytucji, nie wszyscy Polacy dbają o narodowe symbole na swoich domach. A przecież pierwsze dni maja to nie tylko wyśmienita okazja do leniuchowania i grillowania. To także okazja do chwili zastanowienia nad naszą ciekawą historią i narodowymi tradycjami Polaków…

Mam nadzieję, że wielu z Was wybrało się w te pierwsze majowe dni do lasu. Bo jak słusznie mawia mój teść- „W lesie zawsze miło, swojsko i ciepło jak w przytulnej, wiejskiej chałupie”. Pomimo chłodnych dni wyprawa do lasu zawsze niesie ze sobą wiele ciekawych wrażeń.

W zaciszu lasu olśniewa biel kwitnących drzew

Przyleciały już prawie wszystkie ptaki, piszę prawie, bo nie słyszałem jeszcze fletowych tonów wilg, choć już na nie pora. Słychać już za to kukułki i poranne „hupkanie” pięknych dudków

A skoro są dudki, to uważnie obserwując las możemy zobaczyć takie otworki

To chrabąszcze majowe z pędraków przekształciły się w glebie w poczwarki a potem w imago- czyli postać doskonałą, w postaci brązowych chrząszczy. Choć leśnicy i działkowcy nie uważają ich za doskonałość, bo chrabąszcze obsiadają krzewy i drzewa, obżerając liście  w trakcie żeru uzupełniającego

Jednak to ich larwy- żarłoczne pędraki przez blisko cztery lata spędzone pod ziemią są źródłem sporych kłopotów leśników i rolników.

Dlatego pierwsze dni maja dla leśników to czas uważnej obserwacji lokalnej populacji chrabąszczy, w czym pomagają im m.in. feromonowe pułapki.

 Brązowe chrząszcze wabione zapachem wpadają do plastikowych butelek i ich liczebność pozwala ocenić skalę wielkości miejscowego szczepu.

W pierwszych dniach maja spotykamy też w lesie udane odnowienia sztuczne, a coraz częściej też naturalne. Dzięki wieloletniej pracy leśników przy hodowli lasu i dobremu planowaniu racjonalnych cięć możemy cieszyć oczy zielenią młodych sosen

Ale równolegle możemy zobaczyć pomiędzy młodymi sosenkami świeże, sosnowe wałki.

 Nikt ich tam nie zapomniał, ani beztrosko nie porzucił. Dowodzi tego choćby oznakowanie ich palikami i takie rozmieszczenie na odnowionej powierzchni, aby można je łatwo i często odwiedzać. Są to bowiem wałki- pułapki na szeliniaka sosnowca, groźnego dla młodych sosen, modrzewi i świerków żarłocznego chrząszcza. Możemy je spotkać na młodej, świeżej korze sosnowych wałków

Wykłada się je właśnie po to, aby zwabić do nich szeliniaki i uchronić delikatne siewki, które te owady mogą mocno uszkodzić przez ogryzanie płatami kory na cienkich strzałkach.

Jak widzicie leśnicy przygotowują się do majówki poprzez obserwacje przyrodnicze i przewidywanie różnych zjawisk w lesie. Obserwują też piękno przyrody, bo przecież dostojne żurawie kroczą już z jeszcze mocno niezdarnymi pomarańczowymi pisklętami

W trawie można często zobaczyć pięknie ubarwione koguty bażantów

Częściej można je jednak usłyszeć, bo teraz ochryple pieją, szczególnie rano i wieczorem. Kury, czyli samice bażanta są ciche i skromnie ubarwione i nie jest łatwo je zobaczyć przemykające pomiędzy coraz wyższą roślinnością.

  

 Niebawem będą prowadzić stadko szarych, bażancich dziatek. W lesie teraz co kawałek spotykam zaaferowanych rodziców, którzy biegają w poszukiwaniu owadów dla wydzierającej się w gniazdach młodzieży. Pojawiły się już małe liski, a sarny są w mocno zaawansowanej ciąży.

Maj to miesiąc, który warto spędzić w ogrodzie i sadzie. To świetna forma odpoczynku, choć nie każdy lubi pracować fizycznie i „dłubać w ziemi”. Ale przecież już kilka wieków wcześniej Francis Bacon mawiał:

 

„Wszechmogący Bóg najpierw stworzył ogród. Istotnie – jest to najczystsza z ludzkich przyjemności”.

 

Wystarczy spojrzeć na tego młodzieńca:

 

 A jedno z chińskich powiedzeń mówi:

"Jeśli chcesz być szczęśliwy jeden dzień - upij się.

 

Jeśli chcesz być szczęśliwy przez rok - ożeń się.

 

Jeśli chcesz przez całe życie być szczęśliwy - załóż sobie ogród."

 

Majówkę rozpocząłem zatem pracowicie w naszym ogrodzie, gdzie wspólnie z leśniczyną Renią sadziliśmy borówki. Wykorzystaliśmy pożytecznie wolny czas i posadziliśmy 30 krzewów. Pomimo nie najlepszej pogody cieszyliśmy się przede wszystkim pięknem kwiatów oraz nieśmiało kwitnących krzewów i drzew owocowych.

Potem jednak już tylko świętowaliśmy rodzinnie również w ogrodach, ale  naszych przyjaciół Krystyny i Józka, gdzie można czerpać inspiracje, zgodnie z zachęcającym plakatem na gościnnej bramie

Zajrzycie sobie na ich otwarty profil na FB : https://www.facebook.com/InspiracjeOgrodowe

Najlepiej jednak wybrać się tam osobiście… Zupełnie jak do lasu, bo można czytać książki i blogi, oglądać filmy i fotografie ale nic nie zastąpi majowego wieczoru lub poranka spędzonego pośród bogactwa i piękna przyrody.

Maj dopiero otwiera nam drzwi do lasu i ogrodu. Korzystajmy do woli z bogatej ofert otaczającej nas przyrody.

 

Leśniczy Jarek – lesniczy@erys.pl

 

Komentarze (3)

~JPS 08.05.2017 00:56:38
Dudek świetny, podobnie jak pisklę żurawia... Też nigdy nie zdarzyło mi się na żywo. (Właściwie żurawia dorosłego też chyba nie widziałem). Poza tym hmm, niby że Chińczycy tylko na rok dają gwarancję? Pozdrowienia dla Leśniczostwa zaprzeczającego tej teorii... PS. Jarku, przeglądając stare wpisy, znalazłem coś o norce... Czy laik może w jakiś sposób odróżnić ją od wydry?

Jarek 08.05.2017 21:22:53
Marcinie-nie patrz na chińskie terminy, ja wcześnie zaczynałem, to już 30 stuknęła leśniczostwu, które zna się w sumie aż od przedszkola... Co do pytania o wodne zwierzaki to różnica jest w praktyce istotna. Norka bardziej przypomina mi szczura- jest długa, szczupła, cała ciemna, z małą głową, a wydra- bardziej fokę. Ma obłe ciało, jest dużo większa od norki. Ma ciemniejszy wierzch ciała, a dużo jaśniejszy spód, większą głowę niż norka i charakterystyczne duże wąsy. Jak chcesz zobaczyć żurawie to wsiadaj w pociąg i na trasie Wwa- Zbąszynek z pewnością je zobaczysz oprócz licznych bażantów. Albo wybierz się kiedyś do Pszczewa...Ściskam serdecznie.

~Iza 24.05.2017 19:06:31
Nigdy nie widziałam dudka. Mam nadzieję, że mi się kiedyś uda.

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (30)
styczeń (4)
luty (6)
marzec (5)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (4)
lipiec (3)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij