home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2015-04-16

Stos drewna z granatem

Miałem wczoraj w lesie dość nietypowe zdarzenie. Przydarzył się mi mianowicie stos drewna- drobnicy sosnowej na zrębki z granatem. Stosów różnego drewna w moim leśnictwie zwykle jest wiele, ale stos z granatem trafił się po raz pierwszy. I wcale nie był to owoc granatu położony na stosie. To był granat moździerzowy kalibru 80 mm.


Po zimowych cięciach stan magazynowy drewna w moim leśnictwie jest dość wysoki i trwają intensywne wywozy drewna. Pojechało dziś z lasu kilka samochodów z drewnem, np. z dłużycami ze zrębu:


Wyjechały też kłody długości 2,50, papierówki 2,40 a także pracownicy jednej z firm rąbali drewno na zrębki. Podjeżdżają pod stos drobnicy na zrębki ciągnikiem dużej mocy z zaczepionym rębakiem.


 Wrzucają do niego tyczki i żerdzie, a z wylotu rębaka skierowanego na zabudowaną blachą naczepę ciężarówki lecą wióry.

 Będą z nich potem np. płyty meblowe. Wystawiłem kwit wywozowy dla kolejnego samochodu ze zrębkami, wydrukowałem i zostawiłem go podleśniczemu, który czekał na zakończenie załadunku. Sam musiałem pojechać przygotować „powierzchnie  otworkowe” do obserwacji rójki chrabąszcza, która niebawem się rozpocznie. Odjechałem od mocno hałasującego rębaka może z kilometr gdy zadzwonił podleśniczy z informacją, że „zrębkarze” w stosie drobnicy, pomiędzy równo ułożonymi tyczkami odkryli granat moździerzowy!


Wróciłem tam natychmiast i okazało się, że rzeczywiście pomiędzy tyczkami leży pamiętający II wojnę światową zardzewiały granat moździerzowy kaliber 80.


Szczęście, że nie trafił do rębaka!  Zgłosiłem natychmiast znalezisko dyżurnemu policjantowi, dzwoniąc pod numer 997. Umówiłem się z policjantami nieopodal Pszczewa i zaprowadziłem ich na miejsce, gdzie stał „granatowy” stos. Samochód załadowany rozdrobnionym drewnem już pojechał, a policjanci musieli zabezpieczyć granat do czasu przyjazdu saperów. To przecież bardzo niebezpieczne znalezisko.

 Granat moździerzowy posiada zapalnik uderzeniowy i każde mocniejsze stuknięcie może go zdetonować. Nigdy nie dotykajcie takich znalezisk. Nikt przecież nie wie czy to np. granat bez zapalnika zgubiony w czasie transportu czy niewybuch… Należy powiadomić policję, a oni wiedzą co począć z taką zardzewiałą śmiercią.


Zastanawiałem się skąd się wziął granat w stosie.  Nikt go tam przecież chyba celowo nie przyniósł...


Według mnie granat leżał w lesie od czasów II wojny światowej i położono na nim w trakcie prac leśnych wiązkę tyczek. Gdy zrywkarz kładł na wózek wiązkę, zabrał chwytakiem także zagrzebany w ściółce leśnej granat moździerzowy. Tak wygląda wózek z chwytakiem zaczepiany do ciągnika rolniczego w trakcie zrywki papierówki.

 Potem razem z wiązką tyczek granat trafił do stosu. Szczęście, że obsługa rębaka zachowała się rozsądnie i zachowała należytą ostrożność. Odwiedziłem rankiem policjantów, a niebawem saperzy zabrali nietypowe znalezisko. Teraz będziemy pewnie długo mówili: spotkamy się na drodze obok tego granatowego stosu…



Leśniczy Jarek - lesniczy@erys.pl


Komentarze (8)

~Asia 17.04.2015 18:05:03
No to miałeś Jarku rzeczywiście... bombowy dzień :) Szczęście, że to się nie wysunęło z chwytaka, bo mogłoby być źle :/

~irek 20.04.2015 12:59:08
widac,ze praca zrywkarza bywa bardzo niebezpieczna

~ANDRZEJ 21.04.2015 08:10:56
Nie trzeba dzwonić na policję. Wystarczy zadzwonić do dyżunego miejscowej jednostki saperskij, który ma obowiązek przyjąć takie zgłoszenie (od pracownika Służby Leśnej, od osób prywatnych nie przyjmują) i wysłać patrol.

Jarek 21.04.2015 09:50:27
Tak Andzrzeju, masz rację pod warunkiem, że mieszkamy w okolicy gdzie jest miejscowa jednostka saperska i znamy nr telefonu. NR 997 pamięta chyba każdy a Policja działa szybko, skutecznie i fachowo zabezpiecza takie znaleziska do czasu przybycia saperów, co czasem trochę trwa.

~Bodzio 21.04.2015 12:37:55
Nie tylko niewybuchy, niewypały można znaleźć w pięknych zagajnikach lasu, ale także prawdziwe skarby, można przeczytać o tym, tu: http://www.lasy.gov.pl/informacje/aktualnosci/skarb-odkryty-w-lesie - Jarku, a Tobie coś podobnego wpadło w dłonie?

Jarek 21.04.2015 22:42:20
Bodzio- jedyny skarb jaki znalazłem to moja żona...

~Bodzio 22.04.2015 08:17:00
Łał. Tak też myślałem, po przeczytaniu Twoich wcześniejszych wpisów, szczególnie, kiedy Twoja małżonka pichci Ci świąteczne potrawy. Jarku, a potrafi robić dziczyznę. Napisz w blogu parę wypróbowanych przepisów na dobra dziczyznę. Pozdrawiam Ciebie i żonę.

~gosia 27.04.2015 13:10:28
granatowy las

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (6)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (6)
lipiec (5)
sierpień (5)
wrzesień (4)
październik (6)
listopad (5)
grudzień (6)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij