home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2013-10-30

Cmentarze są pomostem i oazą życia

Zbliża się Święto Zmarłych- 1 listopada i wszyscy będziemy odwiedzać groby bliskich, cmentarze, czasem także samotne, opuszczone mogiły. Będziemy rozmyślać o tych, których już nie ma pośród nas, o przemijaniu, urokach życia i tajemnicy śmierci. We wszystkich mediach już dominuje „żywy” temat śmierci. W różnych postaciach…

Czytałem dziś z pewnym zdumieniem w poważnym tygodniku opinii o e-zmarłych. Ludzie dziś żyją razem z hasłami, loginami, kodami dostępu. Kiedy umierają, wirtualne życie ich haseł i kont nadal trwa. Stąd podobno staje się problemem, że w sieci „wiszą” konta na portalach społecznościowych i innych, założone i obwarowane hasłem przez osoby, które już nie żyją. Ale już stworzono aplikacje, które rozwiązują ten problem. Wystarczy wysłać link do strony z e-nekrologiem lub e-akt zgonu. W sieci zresztą są już elektroniczne cmentarze z e-zniczami, e-kwiatkami itd. Trochę mnie  przeraża ten e-smutek i e-nostalgia… Jak dla mnie to za mało ludzkie.

Z kolei zdarzają się przeciwstawne pomysły. Bo są też już w Europie leśne cmentarze. Wykupuje się tam drzewo, pod którym rozsypywane są prochy zmarłego. Można też zakopać tam urnę i powiesić na drzewie tabliczkę ze wspomnieniem istnienia osoby, która odeszła. Bliscy mają świadomość, że zmarły może powrócić w innej formie do nowego życia.  W młodych listkach tego drzewa pojawiających się każdej wiosny jest przecież cząsteczka tych, którzy odeszli… Nie słyszałem jak na razie o takim cmentarzu w Polsce.

Nasze lasy jednak kryją w sobie wiele mogił, często bezimiennych. Są świadkami wielu tragedii, dawnych i zupełnie świeżych. Należy zadbać o takie miejsca i pamiętać o nich nie tylko raz w roku.  Jednak szczególnie w okolicach Dnia Zmarłych warto zapalić tam znicz i przekazywać innym pamięć o wydarzeniach z nimi związanych. Wielu leśników, ale także regionalistów i lokalnych patriotów chroni te szczególne miejsca: stare cmentarzyki, dawne domostwa, mogiły powstańcze, partyzanckie czy inne smutne miejsca.  Co roku zapalam znicz w lesie, pośród klonów i lip, obok dawnej leśniczówki Suszkowo (Waldecke) koło Policka, gdzie zginął w 1945 roku niemiecki leśniczy:

Kiedy będziecie odwiedzać w najbliższe dni cmentarze, zwróćcie też uwagę, że są one często oazami życia. Cmentarze to szczególne oazy życia biologicznego i doskonałe miejsce bytowania małych zwierząt, a szczególnie ptaków. Stare drzewa, często tworzące aleje, gęste krzewy i panujący wokół spokój sprawiają, że zwierzęta czują się tu znakomicie. Biegają wiewiórki i tupią jeże, czasem przemknie kuna lub łasica. Wiosną i latem słychać mnóstwo ptasich głosów. Często to jedyny fragment zróżnicowanej zieleni w okolicy.

Tak jest w moich rodzinnych Brójcach w powiecie międzyrzeckim. Mój dom rodzinny stoi przy ulicy Cmentarnej. Obok niej jest do dziś istniejący stary cmentarz ewangelicki, gdzie spoczywają dawni mieszkańcy Brójec- dziś wsi, a dawniej królewskiego miasta o ciekawej historii. Dookoła są bory sosnowe i mało atrakcyjne dla ptaków tereny. Właśnie tam zdobywałem wiedzę przyrodniczą od najmłodszych lat. Słuchałem łkania słowików, obserwowałem dzierzby i kosy, tropiłem dzikie króliki i dokarmiałem kuropatwy. Społeczność wsi jakiś czas temu uporządkowała ten cmentarz realizując jeden z projektów unijnych:

Pomagał w tym urząd gminy i leśnicy z Nadleśnictwa Trzciel. Obecnie stary cmentarz jest celem spacerów i kontaktu z historią wsi oraz miejscem, gdzie można poznawać rodzimą przyrodę:

Dziś odbyła się tam skromna uroczystość pogrzebania niedawno ekshumowanych szczątków ofiar tragicznych wydarzeń z 1945 roku:

Na starym cmentarzu spotkali się dawni i dzisiejsi mieszkańcy Brójec, gdzie nad, do tej pory bezimienną mogiłą, modlili się wspólnie pod przewodnictwem katolickiego księdza i ewangelickiego pastora:

Wszyscy- Polacy i Niemcy - podali sobie ręce i stworzyli krąg wokół mogiły, gdzie spoczęły szczątki kilkudziesięciu osób:

 Bo cmentarze są miejscem, gdzie spotykamy się ze śmiercią, są także oazą życia biologicznego dla licznych gatunków, ale również są pomostem łączącym ludzi różnych narodowości i wyznań:

 To szczególne miejsca, gdzie przeplata się życie i śmierć, gdzie liczy się zespół, społeczność, a nie jednostka. Tak jak w przyrodzie, gdzie martwe przemienia się w żywe, gdzie śmierć jednego staje się życiem dla wielu…

Odwiedzajcie groby bliskich, spotykajcie się z żywymi, wspólnie wspominając tych, co „już się minęli” i podróżujcie bezpiecznie. Kilka dni temu w drodze na groby bliskich zginęło w wypadku samochodowym małżeństwo leśników z Nadleśnictwa Bierzwnik- Krystyna i Marcin Południewscy. Jutro, o godz. 12 w Dobiegniewie odbędzie się ich pogrzeb.

Leśniczy Jarek- leśniczy@erys.pl

 

Komentarze (4)

~Asia 01.11.2013 14:35:43
e-smutek, e nostalgia, e-życzenia świąteczne... e-życie. I smutne to i straszne... Co do mogił w lasach - jak to dobrze, że są ludzie, którym ich los nie jest obojętny i chronią te miejsca od zapomnienia. Zdjęcie znicza w lesie takie wzruszające. Wspomniałeś o tragicznej śmierci państwa Południewskich... TIR z przeciwka zjechał na przeciwległy pas ruchu i doszło do czołowego zderzenia :( A ja od paru dni obserwuję, co się dzieje przed cmentarzem mieszczącym się tuż obok i ogarnia mnie zgroza. Kawałek ulicy prowadzącej do cmentarza został zamknięty z jednej strony - tuż naprzeciw głównego wejścia. Na przeciwległym skrzyżowaniu ustawiono znak \"koniec drogi\". Z obu stron aż gęsto od zaparkowanych samochodów stojących drzwiczki przy drzwiczkach. Na chodniku i ulicy mnóstwo ludzi. Mimo to bardzo wielu kierowców usiłuje się tu jeszcze wcisnąć, bo przecież muszą zaparkować jak najbliżej cmentarza, najlepiej przy samym wejściu. Wjeżdżają w to wąskie gardło i...tak już zostają na dłuższy czas, bo oczywiście za nimi jadą kolejni. I ani wycofać, ani do przodu...Jeszcze nie było dnia, bez jakichś głośnych awantur. Nie do pojęcia to dla mnie. Raz, że przecież z daleka widać, że miejsca nie ma a dwa, że taki to problem dla niektórych ustawić samochód trochę dalej i podejść kawałek do cmentarza. Bez nerwów, problemów i złorzeczeń. Pozdrawiam Asia

~Jan 03.11.2013 20:25:47
Panie Jarku Przy całym szacunku dla pańskiego pisania muszę skorygować, co jest nieprawdziwe. Pierwszy listopad nie jest dniem \"Święta Zmarłych\" tylko Wszystkich Świętych. Radosny dzień, kiedy niebo całe raduje się.Dzień następny 2 listopad to czas refleksji i modlitwy, kiedy katolicy modlą się za dusze wszystkich wiernych zmarłych-stąd pojęcie potoczne zaduszki (za-dusze). Jan z Podlasia

Jarek 03.11.2013 22:31:32
Słusznie mnie poprawiasz Janie, bo to oczywiste, że 1.11 to Wszystkich Świętych. Napisałem jednak oficjalną, laicką formę Święto Zmarłych, aby ktoś nie czuł się urażony faworyzowaniem wiary katolickiej. Jednak co prawda, to prawda i chyba niepotrzebnie chciałem nikomu nie uchybić, stąd dzięki za poprawkę. Dzisiejszy wpis jest natomiast o świętych znanych ludziom wierzącym od wieków... Pozdrawiam Podlasie!

~Asia 04.11.2013 11:07:30
Janie, rzeczywiście 1.11 to dzień Wszystkich Świętych, obchodzony przez Katolików a 2.11 to katolickie Zaduszki. Zaduszki, czyli prasłowiańskie Dziady. Święto zaanektowane przez Kościół Katolicki ( nie jedyne zresztą), obchodzone przez naszych praprzodków w zupełnie inny sposób. Bo o ile KK absolutnie zabrania jakiegokolwiek kontaktu ze zmarłymi, o tyle nasi przodkowie 2.11 wzywali swoich zmarłych po imieniu, szykowali dla nich ucztę, palili ognie na rozstajnych drogach , aby dusze zmarłych nie zagubiły drogi i mogły powrócić do swych bliskich. Podczas obrządku, w ogień wrzucano ofiary (chleb, sól, kaszę), aby przebłagać Welesa - władcę zaświatów, podziemnego boga, by pozwolił zmarłym powrócić na ziemię na okres od jesieni do wiosny - pora ciemna. Na noc nie zamykano okien ani drzwi i zostawiano w świętym kącie izby strawę dla zmarłych - chleb i sól. Kiedyś czczono swoich przodków, jako tych, dzięki którym istniejemy, od których się wywodzimy. Kościół Katolicki zmienił ten zwyczaj i w Zaduszki nie oddaje się czci zmarłym, tylko się ich wspomina. Jak napisał Jarek w swoim komentarzu, nie wszyscy są wyznawcami Kościoła Katolickiego, więc może być Wszystkich Świętych i Zaduszki ale mogą też być i Dziady - jesienne święto zmarłych, bez Wszystkich Świętych. Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
styczeń (9)
luty (9)
marzec (9)
kwiecień (8)
maj (8)
czerwiec (8)
lipiec (8)
sierpień (8)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij