home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2013-02-23

7 kroków od dzika i drzewka dla jeleni

Zima trzyma i wciąż jest biało, śnieżnie i… zimno w lesie. Nic dziwnego, że zwierzyna leśna intensywnie żeruje i potrzebuje pożywienia. Wciąż padający śnieg zasypuje jednak jagodniki i wrzosowiska, żołędzie w większości już zjedzone to zwierzyna płowa dobiera się do młodników i spałuje korę z drzewek. Czasami jelenie dobierają się nawet do dość grubych świerków, bo ich gładka kora bardzo im jak widać smakuje:

Młodniki sosnowe, szczególnie ich skraje lub przerzedzone partie także bielą się bliznami po jelenich żerowiskach:

Aby temu zapobiec zleciłem pracownikom zakładu usług leśnych wyłożyć drzewa zgryzowe. Zrobiłem listę fragmentów lasu, gdzie w tym roku będę wykonywał czyszczenia późne oraz  trzebieże i poleciłem drwalom wyciąć tam po kilkadziesiąt drzew. W ten sposób nie wycinam drzew na próżno, bo wybieram miejsca w lesie , gdzie i tak w tym roku trzeba przerzedzić drzewostan. Drzewa ścina się, okrzesuje- czyli pozbawia pień gałęzi i pozostawia w lesie, aby jeleni mogły je sobie ogryzać, nie niszcząc drzewek w młodniku. Czytałem ostatnio w miesięczniku Głos Lasu ciekawy artykuł o spałowaniu młodników przez jelenie. Wyobrażacie sobie, że jedno drzewo o długości 20 m i średnicy 23 cm umożliwia jeleniowi zgryzienie 8,7 kg kory? Aby zjeść jej tyle samo musiałby ospałować ponad 1700 drzewek w młodniku! A kora drzew jest ważnym składnikiem diety jelenia, szczególnie zimą. Drzewa zgryzowe najlepiej ścinać na krzyż, opierając jedne na drugim, bo wtedy jest więcej kory do ogryzienia:

 Za jakiś czas drwale wrócą w to miejsce i wtedy okorowane drzewka razem z innymi zostaną wyrobione na sortymenty drzewne i zerwane do drogi. Prace przy wykładaniu nadzorował podleśniczy, ale wybrałem się wczoraj sprawdzić wykonanie zadania.

Poruszać się po liniach oddziałowych i leśnych dróżkach nie jest teraz łatwo:

Tam, gdzie auto ma kłopot z przedarciem się przez rozrastający się młodnik także warto właśnie teraz wyciąć przeszkadzające drzewka, bo one także mogą służyć za stołówkę dla jeleni, danieli i saren:

Naturalnie nie wszędzie wjeżdżam autem, to sporo kilometrów zrobiłem pieszo. Założyłem rano nowe stuptuty, które zakupiłem w sklepie internetowym  firmy Carpatus:

To świetny zakup i sprzęt nieodzowny dla każdego trapera, wędrowca, a szczególnie leśnika! Zajrzyjcie sobie na www.carpatus.com

Obszedłem sporą część leśnictwa i zatrzymałem się na chwilę bo usłyszałem tupot raciczek. To nieduży, „czteroosobowy” rudelek saren przeciął moją ścieżkę. Pomyślałem z uznaniem, że są bardzo ostrożne, bo szedłem cicho, a one już ze sporej odległości „namierzyły mnie”. Zajrzałem w kilka młodników, obejrzałem ustawione tam lizawki z solą dla zwierzyny i postanowiłem wrócić inną drogą do auta, bo jakże inaczej? Wskrobałem się stromym stokiem pagórka do drzewostanu, gdzie wcześniej wykonywałem podsadzenia, aby obejrzeć efekty pracy. Naraz usłyszałem trzask łamanych gałęzi i tętent dziczych biegów! Spory wycinek ostro wystartował z barłogu, gdzie ułożył się na drzemkę. Podniosłem szybko aparat do oka, ale nie chciał pozować i zniknął błyskawicznie w młodniku :

Zmierzyłem odległość do jego legowiska:

Podpuścił mnie na 7 kroków! Chyba dobrze mu się spało...

Pojechałem w inny koniec leśnictwa i gdy przejeżdżałem wąską drożyną zobaczyłem coś czarnego. Spora locha spoglądała na mnie ze wzgórka! Za chwilę zobaczyłem następnego dzika i następnego, razem 7 sztuk. Zatrzymałem się, a one zbiegły w dół i zniknęły w gęstym, modrzewiowym młodniku.  Podszedłem na pagórek i zobaczyłem ich legowiska. Były pojedyncze (po lewej stronie fotki):

A także podwójne (po prawej), gdzie leżały mniejsze dziki.

Śnieg był wytopiony, a barłogi jeszcze ciepłe. Szkoda, że je wystraszyłem, ale nic nie poradzę, to nasz wspólny las!  Jeden dzik zaległ w dużym, znanym mi wcześniej mrowisku zbudowanym przez pracowite owady wokół pnia:

 Opowiadałem Wam niedawno o takim dziczym obyczaju, pisząc o SPA dla leśnych zwierząt. Sami widzicie, że zwierzęta radzą sobie dobrze w lesie. No i przypominam, że w zimowy, trudny czas nie warto zapuszczać się w głąb lasu bo po co wyganiać dziki z barłogów, nawet jeśli jest on urządzony w mrowisku! A spotkanie z dzikiem na 7 kroków może być stresujące, choć i tym razem nie potwierdziło się, że  „dzik jest dziki, dzik jest zły…”, bo on po prostu zszedł mi z drogi.

Miłej niedzieli!

 

Komentarze (11)

~Dawid 23.02.2013 17:54:03
ciekawe te oferty na stronie www.carpatus.com. W tych butach napewni ciepło ;) Trudno mi uwierzyć,że... jedno drzewo o długości 20 m i średnicy 23 cm umożliwia jeleniowi zgryzienie 8,7 kg kory? Aby zjeść jej tyle samo musiałby ospałować ponad 1700 drzewek w młodniku! Ale widocznie tak jest naprawdę. Pozdrawiam!

~BASIA 23.02.2013 21:47:34
To rewelacyjny pomysł z tymi drzewami zgryzowymi. W ten sposób zwierzynie leśnej jest na pewno łatwiej przetrwać zimę, a jeśli to drzewa i tak przeznaczone do wycięcia, to ... jeleń syty i młodnik cały. Interesuje mnie tylko, czy to dobra wola leśniczego, czy tak jest we wszystkich leśnictwach ?

~Sylwia 24.02.2013 18:26:03
Wspanniały blog Panie Jarku :) Wiele cennych wiadomości. Bardzo zainteresował również mojego syna. A pomyśleć, że znalazłam go przez przypadek. Syn wraz z klasą wybiera się do Państwa na wycieczkę w marcu i chciałam zobaczyć, gdzie to ten Łysy młyn się znajduje. Czytając, uświadomiłam sobie jak niewiele wiemy o leśnym środowisku. Choćby te legowiska dzików. Kto się zastanawiał jak śpią dziki? A informacja o nie zapuszczaniu się w las w trudnym dla jego mieszkańców czasie, jakim jest zima należałoby ciągle powtarzać, bo ludzie nie mają tej świadomości. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

Jarek 24.02.2013 19:30:52
Dawid- to buty goratexowe firmy Meindl, mają już parę lat, ale w połączeniu z dobrymi skarpetami dają radę w spory mróz jak się dużo chodzi. Dodatek stuptutów, zabezpieczających przed śniegiem i błotem to super sprawa, a te z Carpatusa są świetnie zaprojektowane i wykonane. Basiu- wykładanie drzew zgryzowych to powszechna praktyka w leśnictwach, sądzę, że wszędzie się to robi gdzie ma ostoje zwierzyna płowa, choć nie sprawdzałem...

Jarek 24.02.2013 19:34:08
Sylwio- cieszę się, że trafiłaś razem z synem na ten blog, zaglądajcie zatem stale.O lesie można nieustannie dowiadywać się czegoś nowego, ja także wszystkiego nie wiem... A gdzie dokładnie syn wybiera się na wycieczkę, bo Łysego Młyna blisko mnie nie ma?

~Tomek 25.02.2013 12:43:53
Wspaniały wpis. Nie tak dawno miałem okazję spotkać chmarę jeleni właśnie przy takich wyłożonych drzewach zgryzowych. Wyłożono parę grubych osik przy których \"ucztowało\" około 12 jeleni. Nasuwa mi się takie pytanie czy ilość drzew wykładanych jest dowolna czy zależy od czegoś? Np. liczebności populacji jeleni na danym terenie?

Jarek 25.02.2013 20:54:09
Tomek- ilość drzew zależy od zapotrzebowania, czyli ilości zwierza, czasem też leśników wspierają bobry. Drzewa wykłada się najczęściej w ramach planowanych zabiegów, aby zapobiegać niszczeniu upraw i młodników. Ich ilość planuje leśniczy w miarę zainteresowania nimi zwierzyny, bo wykładane są cyklicznie w czasie braku innej karmy (1 i 4 kwartał roku)

~Tomek 26.02.2013 08:01:33
Leśnicy myślą o wszystkim ;-) To chyba dzięki takim zabiegom między innymi populacja zwierzyny rośnie prawda? Bardzo podoba mi się blog, można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy które przyznam były dla mnie tajemnica pracy leśników. Oficjalnie zapisuję się na listę wiernych czytelników ;)

~Weronika-przyszły leśnik 26.02.2013 14:13:46
Witam Panie Jarku. Mam pytanie czysto techniczne. Mam kawałek ,,lasu\" -młodnika. Chciałabym przeprowadzić czyszczenia późne. Czy muszę mieć pozwolenie na wycinkę drzewek? Dziękuję i pozdrawiam.

Jarek 26.02.2013 20:04:12
Tomku- witaj zatem jako stały bywalec, miło mi! Weroniko- jest obowiazek legalizacji pozyskanego drewna w lasach prywatnych, zabiegi hodowlane powinny być zaplanowane w uproszczonym planie urządzania lasu,a jeśli go nie ma- właściciel lasu powinien o niego dbać zgodnie z ustawa o lasach, zasadami hodowli lasu itd., na takie zabiegi nie potrzeba zezwolenia, skoro wykonuje je właściciel lasu

~denka 20.04.2013 18:16:37
fajnie... a ja we wrocławiu siedze i wdycham spaliny. Nie stac mnie juz nawet na tramwaje a co dopiero na wyjazd do lasu

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
styczeń (9)
luty (9)
marzec (9)
kwiecień (8)
maj (8)
czerwiec (8)
lipiec (8)
sierpień (8)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij