home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2013-02-10

Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej

Pewnie pamiętacie ale przypominam, że jutro jest Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej. Jest to może dobra okazja, aby podrzucić małe „conieco” do paśnika w najbliższym lesie( jabłka, marchewkę lub ziarno), tam gdzie widujemy kręcące się zwierzęta leśne, ale najlepiej garść nasion słonecznika do karmnika za oknem. Zachęcam, aby w ten dzień lepiej zadbać o karmnik dla ptaków, zamiast ruszać samodzielnie do paśnika w lesie. Nie zniechęcam Was do pomagania zwierzetom, ale warto zrobić to umiejętnie i pożytecznie.Zwierzętom zimą nie jest łatwo:

Trzeba jednak posiadać minimum wiedzy o zwierzętach zanim zacznie się im pomagać. Podobnie jest z dokarmianiem ptaków. Pomoc to nie tylko sypanie karmy. Czasem pojawiają się przy karmniku inni goście:

Koty trzeba gonić od karmników bo dla nich jest np. „Whiskas” i inne takie… Warto pomyśleć o zabezpieczeniu karmników przed takimi wizytami, obijając np. słupek blachą. Z kolei takiego gościa:

 zostawmy w spokoju! Przecież drapieżnik nie przejdzie na wegetarianizm, ani nie kupi sobie konserwy i musi polować na sikory, mazurki czy dzwońce. Ten na fotografii kręci się często koło mojego karmnika, ale bardzo rzadko coś ułowi. Ten dzwoniec miał pecha...

 Dokarmianie zwierząt leśnych to nie taka prosta sprawa i najlepiej robić to będąc w kontakcie z leśnikami lub myśliwymi. Wykładanie złej karmy- np. spleśniałego chleba może przynieść więcej szkody niż pożytku. Warto lepiej pomyśleć właśnie w ten dzień, co można zrobić teraz i w przyszłości, aby pomóc zwierzętom przetrwać trudny dla nich czas. Bo dla zwierzyny leśnej ważne jest też to, co i jak człowiek uprawia na polach. Przecież wiele zwierząt bytuje i w polu, i w lesie urozmaicając tym samym swoje menu:

  Ostatnie dziesięć lat to ogromny rozwój technologiczny rolnictwa i drastyczne zmiany w ekosystemie polnym. Zniknęło wiele śródpolnych miedz, bagienek, remiz, alei drzew owocowych, tak charakterystycznych płaczących wierzb i kęp krzewów. Pojawiają się ogrodzenia, a zamiast mozaiki atrakcyjnych dla zwierzyny upraw jak okiem sięgnąć widać jednogatunkowe plantacje. Widzimy ogromne połacie jednego gatunku zboża, plantacje orzechów włoskich, a wiele pól zostało zalesionych i ogrodzonych. Do uprawy roli stosuje się potężne maszyny, agregaty, wciąż używa się wiele środków chemicznych.

 Pola stały się fabrykami produkującymi towar, a gospodarstwa rolne - przedsiębiorstwami nastawionymi na wysoko towarową gospodarkę i jak największy zysk. Przy funkcjonowaniu takiej fabryki nikt nie zaprząta sobie głowy pojedynczym drzewem, bagienkiem czy kępą krzaków. To właśnie zadanie dla nas, którzy uważamy się za miłośników przyrody i dbamy o ptaki, zwierzaki i inne robaki. Rolnik- przedsiębiorca najczęściej  nie postawi na terenie takiej fabryki posypu dla bażantów i kuropatw:

A korzystają z nich także zające i wiele ptaków, choćby trznadle, które widać na fotografii. My możemy to zrobić, choć dobrze uzgodnić to z właścicielem gruntu. Kogo interesuje co to jest ekoton, okrajek czy bioróżnorodność z nimi ściśle powiązana? Najlepiej wyciąć wszystko co przeszkadza przy manewrowaniu potężnymi agregatami i „podgolić” drzewa rosnące na granicy pole-las, bo rzucany przez nie cień „zmniejsza” areał pola, a tym samym dopłatę bezpośrednią do gruntu rolnego. Warto o tym rozmawiać…

 Klimat naszego kraju ogólnie nie jest groźny dla życia zwierząt, choć mówi się, że średnio w czasie zimy mamy 20-30 dni nazywanych dniami głodowymi. Wtedy zwierzęta leśne nie mają możliwości dostania się do pokarmu, lub mają dostęp do takiej jego ilości, że jest to poniżej połowy ich dziennego zapotrzebowania. Wtedy ludzie muszą im pomóc. Leśnicy i myśliwi utrzymują sieć paśników, gdzie wykładają liściarkę (pędy drzew i krzewów liściastych posypane solą), siano z roślin motylkowych i traw oraz sypią obok zboże, ziemniaki czy jabłka. Zwykle obok paśnika stoją lizawki słupowe, widać ją po lewej stronie fotki:

Bardzo dużą rolę w odżywianiu i zapobieganiu chorobom pełnią składniki mineralne zawarte w soli. Dlatego dostarczanie zwierzyny specjalnej soli jest bardzo ważne, szczególnie zimą, gdy zwierzęta nie mają dostępu do wody oraz karmy soczystej. Bryła soli umieszczana jest na szczycie drewnianego, najlepiej osikowego słupka, gdzie zrobiona jest ażurowa skrzynka z listew:

Lub specjalne wydrążenie w pniu z nacięciami, po których spływa solanka, z lubością zlizywana przez jelenie, sarny, ale też dziki i zające:

Widać po tropach, że jest tam ruch. Czasami myśliwi wykładają dla zwierząt buraki  wcześniej, zanim spadnie śnieg. Wysypują je razem z liśćmi na linii oddziałowej lub uzgodnionej z leśnikiem, nieużywanej drodze, aby dostarczyć zwierzętom zapas karmy soczystej, pobieranej stopniowo:

 Utrzymują też buchtowiska, głównie dla dzików i spulchniane pługiem talerzowym pasy zaporowe, gdzie „przyorywuje” się ziemniaki, buraki czy ziarna kukurydzy. Zobaczcie jak sarny potrafią wygryźć zamarzniętego buraka:

Dobra karmą dla zwierząt jest młoda kora sosny. Widać to szczególnie zimą, gdy jelenie, daniele czy sarny spałują, czyli zgryzają i zdzierają młodą korę z pędów drzewek iglastych, najczęściej jest to trzeci lub czwarty okółek (przyrost roczny) młodej sosny:

 Dlatego leśnicy zimą wycinają pewną ilość drzewek i pozostawiają je niewyrobione dla zwierząt, które je sobie spokojnie korują:

 W ten sposób nie niszczą młodników lub upraw, gdzie zgryzają nie zdrewniały jeszcze, soczysty pęd wierzchołkowy. Dobrym pomysłem jest też wycinanie pędów miękkiej osiki, którą zwierzęta bardzo chętnie zgryzają. Zimą opóźniam  także wydawanie pozwoleń na wyrobienie czubów i gałęzi do celów opałowych przez „gałęziarzy”  na powierzchniach trzebieżowych, bo każdy kawałek z młodą korą najpierw należy do zwierzyny:

Ale jak przyjdzie taka zima:

Kiedy spod śniegu wystają tylko wierzchołki sadzonek, to co zwierzęta mają jeść? Muszą sobie jakoś radzić i wtedy w naszym pojęciu wyrządzają szkody. Jednak mądra gospodarka leśna i rolnictwo oparte na wiedzy przyrodniczej, wyobraźnia wszystkich ludzi korzystających z przyrody pozwala na stworzenie przestrzeni dla zwierząt. Sztuczne dokarmianie to konieczność, ale lepiej niech zajmą się nim profesjonaliści. Jeśli chcemy w Dzień Dokarmiania pomóc zwierzętom- skontaktujmy się z najbliższym nadleśnictwem. Wszyscy samodzielnie najlepiej pomożemy zwierzętom dbając o przyrodę cały rok – nie niszcząc, nie śmiecąc, pamiętając, że las i pole to mieszkanie oraz jadalnia zwierząt.

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

Komentarze (11)

~wojtek 11.02.2013 15:10:02
Jak sama nazwa wskazuje powinnismy dokarmiać zwierzyne dopiero gdy nastąpią dni głodowe. Dajmy szansę zwierzynie samej o siebie zadbać ,ważną cechą charakteru jest walka o przetrwanie a nie tylko czekanie na podane papu.

Jarek 11.02.2013 15:17:58
Wojtek- o to właśnie chodzi! Dzień Dokarmiania to nie tylko okazja aby zanieść coś do paśnika lub karmnika, lecz aby porozmawiać o naszym stosunku do zwierzyny leśnej i utrzymaniu właściwych relacji las- zwierzyna-człowiek.Dzięki za mądre słowa! Pozdrawiam.

~Dawid 11.02.2013 20:54:28
Bardzo ciekawy artykuł... Z wycinaniem pojedynczych drzew dla zwierząt spotkałem się już w \\\"Tajemnicach Kniei\\\" Bardzo fajne to zdjęcie daniela na początku artykułu. :)

Jarek 11.02.2013 21:11:16
Dawid- tych drzew czasem wycinamy nawet sporo, aby zapobiegać szkodom w młodnikach, a daniela podchodziłem dość długo i cierpliwie, a skoro udało się, to trzeba było pstryknąć mu całą sesję jak m.in wycierał poroże o krzewy. Pozdrawiam!

~Dawid 14.02.2013 18:06:10
W takim razie gratuluj, bo zdjęcie wspaniałe... Daniel poza tym jest na tyle fajnym zwierzęciem bo podobno prowadzi dzienny tryb życia...

Jarek 14.02.2013 20:08:03
To prawda, w przeciwieństwie do jeleni, łatwiej je spotkać w dzień, co jest istotne dla fotografowania. Są jednak także ostrożne i płochliwe, no chyba, że robi się sesję w zagrodzie... Mój jednak był absolutnie dziki! Mam też aktualne fotki zimowe. Cieszę się, że się Tobie zwierzątko i jego portret podoba.

~Danuta 18.02.2013 20:19:08
Poniewaz rowniez zima przebywam czesto na terenie lasow psczewskich ,radzilabym zwrocic uwage na psy ktore czesto bez wlascicieli biegaja po lasach. Juz kilka razy widzialam resztki z zagryzionej sarny , a raz pisk sarny otoczonej przez psy,straszna smierc. Dzieje sie to na terenie Silna Wrony ,raz nawet latem w tej sprawie dzwonilam

Jarek 18.02.2013 21:07:03
Z psami jest wielki kłopot, a raczej z ich właścicielami. Przepisy są doskonałe, bo regulują wszystko ale kto ma je egzekwować? Psy powinny spacerować po lesie na smyczy i w kagańcu oraz pod kontrolą właściciela. Rzeczywistość jest inna. Ani leśnicy, ani myśliwi nie mogą strzelać do psów bo zakazuje tego ustawa o ochronie zwierząt a inne środki perswazji nie działają.Spotykam zagryzione sarny, zające ale niewiele można zrobić, niestety.Oto działania gdańskich leśników: www.pieswlesie.blogspot.com Pozdrawiam serdecznie!

~mag 25.11.2014 11:24:51
Yyy... drogi jarku, czyli po prostu zal ci du.. sciska,ze tego zajaca czy tez sarne zagryzl pies a nie ty mogles do niego strzelic.. ? Fascynujace podejscie :)

Jarek 26.11.2014 20:06:54
nie ściska...

~Krzysiek Leśny Mikunda 03.01.2016 08:19:30
Bardzo ciekawy post. Będę tu zglądał.

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
2012 (103)
2013 (100)
styczeń (9)
luty (9)
marzec (9)
kwiecień (8)
maj (8)
czerwiec (8)
lipiec (8)
sierpień (8)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij