home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Jarek   data 2011-04-20

uwaga! lecą chrabąszcze...

Wczoraj odbieraliśmy komisyjnie kolejne ogrodzenia, a dzisiaj moja sprawna „ekipa grodzeniowa” orzekła, że : „jutro szefie kończymy ostatni płot i czekamy już tylko na Zajączka”. Połączone siły pod dowództwem pani Magdy i pana Krzysztofa ostro sadzą i zgodnie z planem zakończą prace do końca kwietnia. Codziennie, różnymi pojazdami docierały do mnie sadzonki ze szkółki leśniczego Stasia.

Dzisiaj przywieziono ostatnią partię jednorocznej sosny. Zostały do obsadzenia 2 zręby, które już od teraz będą uprawami, jedna przebudowa i dwie powierzchnie, gdzie będziemy wprowadzać 2 piętro bukowe. Pierwotnie kilka powierzchni odnawianych dębem miało zostać na jesień, ale sadzonek ”Stasiowych” jednak wystarczyło i młode dęby niebawem będą się już zielenić na uprawach. Dobrze, że finiszujemy, bo teraz na celowniku leśnych wysiłków znalazł się chrabąszcz- wróg leśnych upraw:

Ten rok będzie szczególny, bo w majowe wieczory, oprócz meszek i komarów będą brzęczeć wokół nas brązowe chrząszcze. Pojawią się chrabąszcze, które roją się masowo raz na cztery lata. Kiedy świat na zewnątrz zaczyna kusić majowym urokiem, gdy zakwitają jabłonie i dęby, wypuszczają świeże liście buki, a temperatura gleby osiąga 8-10 stopni Celsjusza, wyłazi chrabąszcz z ziemi. Tyle chrabąszczy pojawić się może na metrze leśnej uprawy:

Chrabąszcz wyłazi z ziemi okrągłym otworkiem o średnicy ok. 1,5 cm i leci w korony drzew na żer. Korzysta z miękkich, świeżych liści, które pojawiły się na drzewach. Jego przysmak to klony, dęby, brzozy, buki, także modrzewie, ale w czasie masowej rójki chrząszcze można spotkać praktycznie wszędzie. Oblepione chrabąszczami, ogołocone z liści drzewa to smutny widok, ale wbrew pozorom to nie z tego powodu leśnicy tak nie lubią tego majowego chrząszcza.

 Żer w koronach drzew trwa około dwóch tygodni i w zasadzie nie czyni drzewom większej krzywdy, gdyż ich korony szybko się regenerują. Istotnym problemem są żerujące przez lata pod ziemią pędraki - larwy chrabąszczy. Niszczą całe place świeżo posadzonych, a nawet już starszych upraw leśnych, objadając korzenie drzewek. W moim leśnictwie stanowią od lat wielki problem.

Występują u nas dwa gatunki chrabąszcza- majowy i kasztanowiec, bardzo do siebie podobne, odznaczające się dużą zmiennością osobniczą i nieznacznie różniące się w wyglądzie. Pędraki obu gatunków są w zasadzie identyczne: brudnobiałe, tłuste, workowate larwy, silnie łukowato wygięte o żółtobrunatnej głowie. Osiągają długość nawet do ponad 6 cm i przechodzą 3 stadia rozwojowe. Żyją sobie bezpiecznie pod ziemią przez cztery lata, żywiąc się korzeniami początkowo traw, potem drzew, w miarę swojego wzrostu dobierając się do coraz grubszych korzeni, stanowiąc ogromne zagrożenie nie tylko dla upraw, ale też młodników! Często wyrządzają też istotne szkody w ogrodach i sadach.

Ostatnią zimę cyklu rozwojowego spędzają pod ziemią w postaci imago- owada doskonałego, w którego po przepoczwarczeniu zamienia się tłusty pędrak. Walka z pędrakami jest bardzo skomplikowana i wymagająca wielkiej wiedzy oraz wyobraźni. Pomimo naturalnego oporu środowiska i wielu działań podejmowanych przez leśników w zakresie hodowli i ochrony lasu, czasami trzeba radykalnie ograniczać ich populację. Szansa na to jest tylko raz na cztery lata i mamy wtedy na działanie niewiele czasu.

Trzeba mądrze wykorzystać bardzo krótki okres ,pomiędzy pojawieniem się chrząszczy, a zniesieniem jaj przez samicę. Cała sztuka walki z chrabąszczem polega bowiem na tym, aby podejmować ją w czasie, gdy samice opuściły już podziemne schronienie, ale nie zdążyły jeszcze złożyć jaj. Czasami jest to zaledwie kilka dni, a przecież jest o co walczyć, bo jedna samica potrafi znieść do ziemi do 80 jaj, z których wylezie 80 żarłocznych pędraków!

W moim nadleśnictwie Trzciel oraz sąsiednich: Skwierzyna, Sulęcin i Międzychód wstępnie wytypowano 3838 ha lasów do chemicznego ograniczania liczebności chrabąszczy. W moim tylko leśnictwie Pszczew to ponad 1000 ha! W tym roku do zabiegu będzie wykorzystany preparat o nazwie Mospilan 20SP. Rozkład tego środka w glebie trwa od 2 do 8 dni w zależności od pogody. Okres karencji jeśli chodzi o drzewa owocowe, rzepak ozimy i runo leśne to 14 dni. Jest on zupełnie nieszkodliwy dla ludzi, zwierząt i pszczół, stąd nie ma powodów do obaw.

Zabieg agrolotniczy ( samoloty i śmigłowce) z użyciem Mospilanu planowany jest na pierwszą i ewentualnie drugą dekadę maja, w zależności od pogody i stopnia nasilenia rójki. Zabiegi będą wykonywane wcześnie rano i późno po południu. Są one konieczne do wykonania, choć równolegle będą stosowane inne, naturalne metody chroniące lasy i tereny rolnicze przed nadmiernym rozmnożeniem chrabąszczy.

 Zanim jednak samoloty ruszą do walki z chrabąszczem trzeba wiele, wiele pracy leśników, aby dobrze rozpoznać wroga naszych upraw.

 Dziś rozpoczęły się obserwacje w prowadzonym przeze mnie i podleśniczego Irka punkcie obserwacji chrabąszcza. Będzie się wiele działo, bo chrabąszcze będziemy obserwować i skoro świt, i po zachodzie słońca, naturalnie niezależnie od codziennych, leśnych obowiązków. Będę was informował na bieżąco o akcji „Chrabąszcz”, zaglądajcie tu teraz szczególnie często…

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Kategorie

Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)

Archiwum

2007 (44)
2008 (101)
2009 (92)
2010 (84)
2011 (101)
styczeń (6)
luty (10)
marzec (10)
kwiecień (9)
maj (9)
czerwiec (8)
lipiec (9)
sierpień (7)
wrzesień (8)
październik (9)
listopad (7)
grudzień (9)
2012 (103)
2013 (100)
2014 (78)
2015 (63)
2016 (60)
2017 (52)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij