dziecimłodzieżnauczyciele
home    PGLPGL Lasy
Państwowe
 blog edukatora        blog leśniczegoblog leśniczego    
Pisz swojego bloga
Pisz swojego bloga
Kanał RSS
Kanał RSS
Archiwum
sierpień 2007 (6)
wrzesień 2007 (10)
październik 2007 (8)
listopad 2007 (10)
grudzień 2007 (10)
styczeń 2008 (10)
luty 2008 (8)
marzec 2008 (8)
kwiecień 2008 (9)
maj 2008 (10)
czerwiec 2008 (8)
lipiec 2008 (8)
sierpień 2008 (8)
wrzesień 2008 (8)
październik 2008 (8)
listopad 2008 (8)
grudzień 2008 (8)
styczeń 2009 (8)
luty 2009 (7)
marzec 2009 (8)
kwiecień 2009 (8)
maj 2009 (8)
czerwiec 2009 (7)
lipiec 2009 (7)
sierpień 2009 (8)
wrzesień 2009 (8)
październik 2009 (8)
listopad 2009 (7)
grudzień 2009 (8)
styczeń 2010 (7)
luty 2010 (6)
marzec 2010 (8)
kwiecień 2010 (7)
maj 2010 (8)
czerwiec 2010 (7)
lipiec 2010 (7)
sierpień 2010 (7)
Kategorie
Zasady (27)
Leśnictwo (100)
Drzewa (38)
Zwierzęta (109)
Leśniczówka (157)
Technika (22)
Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło 
Nie masz konta ? Zarejestruj sie
Blog LeśniczegoTadek

Ile do wiosny
2010-03-02

Dzisiaj do południa świeciło słońce i zauważyłem na łące za leśniczówką chmarę jeleni. Było kilkadziesiąt sztuk. Korzystały z ciepła i skubały wyglądającą już spod śniegu trawę. Robiąc zdjęcia przyjrzałem im się dokładnie – widać było, że są chude i że zima dała im porządnie w kość.
Potwierdza to zresztą relacja znajomego myśliwego, którzy w ostatnim dniu trwania sezonu polowań na jelenie strzelił dorodnego byka. To znaczy byk miał okazałe poroże, ale tusza ważyła mniej więcej połowę tego, co powinna. (Byk ważył około stu kilogramów - wiadomo, że w czasie rykowiska, czyli jesienią, ten sam byk musiał mieć masę około stu osiemdziesięciu – stu dziewięćdziesięciu kilo.)
Zima można przyjąć, że powoli się kończy. Znajoma pszczelarka robiła właśnie przegląd pasieki przy leśniczówce. Była bardzo zadowolona z przebiegu „kontroli” – okazało się, że pszczoły przetrwały w wyjątkowo dobrej kondycji. Stale utrzymujące się niskie temperatury sprzyjały pszczołom. Ich system zimowania, polegający na tworzenie kłębu (tworzy się „skupisko” rodziny pszczelej) i czerpaniu minimalnych ilości pożywienia, doskonale się sprawdza jeżeli tylko zima dopisuje. Dowiedziałem się też przy okazji pogawędki co pszczelarze mają na myśli mówiąc osyp. Są to martwe pszczoły, które nie przetrwały zimy i leżą na dnie ula. Jest to normalne zjawisko, które nie jest alarmem samo w sobie. Dopiero duży osyp jest sygnałem alarmowym. Co to znaczy „duży” jeszcze nie wiem.
Jak zwykle o tej porze roku trwa licytacja jak długo jeszcze potrwa zima. Pszczelarka daje jej jeszcze trzy tygodnie, moja żona, która wierzy tylko w „twarde” dane meteo uważa, że to jeszcze ze dwa miesiące. Wybiorę się jutro do bobrzej rodziny, bytującej od kilku lat opodal leśniczówki. (Wpis z października 2009 na www.erys.pl). Z moich obserwacji jasno wynika, że one zawsze dysponują celną prognozą.


Oceń wpis | Ilość głosów: 0 | Średnia ocena: -
Komentarze (1)
agabalkon03.03.2010 20:41:09
witam(: na portal trafiłam zupełnie przez przypadek, ale strasznie sie ucieszyłam bo dzięki Pana zapiskom mogę choć trochę bardziej zwizualizować sobie moje małe ciche,raczej nie osiągalne marzenie o byciu leśnikiem, czy bardziej może leśniczanką (: ...w zasadzie tylko tyle chciałam napisać (: pozdrowienia (: p.s. rany, ten dźwięk żaby i ptaków w tle nasila we mnie pragnienie WIOSNY! (:

Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz muszisz zalogować się.
© 2006-2010 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
przy współpracy    NFOŚiGW 
CMS by WEB interface